KWW Celiny Lichnowskiej
Frekwencja
79%
Zgodność z koalicją
53.5%
sporne: 6.7%
Zgodność z opozycją
72.2%
sporne: 76.5%
Wyłamania
42
na 195 spornych
(te same w raportach i na portalu):
* stanowisko grupy (koalicji, opozycji, klubu) w głosowaniu = opcja, którą
wybrała większość jej członków spośród głosujących (za / przeciw /
wstrzymuję się). Remis = grupa podzielona, brak stanowiska.
Przy liczeniu zgodności radnego z jego własną grupą pomijamy jego głos
(inaczej np. jednoosobowy klub zawsze byłby „zgodny sam ze sobą”).
* głosowanie sporne = koalicja i opozycja mają różne stanowiska.
Jednogłośne i proceduralne głosowania zawyżają „zgodność” — dlatego
każdy wskaźnik podajemy osobno dla wszystkich i dla spornych głosowań.
* „wstrzymuję się” to osobna opcja: wstrzymanie się, gdy koalicja głosuje
„za”, liczy się jako niezgodność.
* nieobecni i „brak głosu” nie wchodzą do mianownika zgodności;
liczone są osobno (frekwencja).
* przynależność do koalicji/opozycji i klubu — według radni.json na dzień sesji.Brak zapisanych głosów.
Przede wszystkim przepraszam, przepraszam. Przede wszystkim wypraszam sobie, żeby tutaj, w tej ekstazie bredni wypowiadanych pod moim adresem, po raz kolejny na kolejnej sesji wkładać w moje usta słowa, które nie wypowiedziałem.
Odtwórz →Szanowni państwo, bardzo dobrze, że dzisiaj jest ta debata. Wszyscy mówimy o karcie dla mieszkańców Nysy, ale decydując się na powołanie tej Karty Mieszkańca Nysy należy na względzie mieć w pierwszej kolejności, wziąć pod uwagę aktualną linię prawną, ale także również skutki finansowe. Czy jest to zgodne z przepisami prawa, czy zgodne z ustawami o finansach publicznych i innych ustawami prawnymi. Ja pozwoliłam sobie przed tą debatą wcześniej sprawdzić, jak wygląda sytuacja w innych miastach w Polsce. Między innymi Gliwice, Katowice, Kraków. Tam wprowadzono Kartę Mieszkańców, ale kryterium było, był podatek PIT dla mieszkańców. Ale chwileczka. Mówię ja. Szanowni państwo. Pan dzisiaj, panie Siwy, nie przedstawił projektu uchwały. Zabieram głos w debacie. Sprawdziłam, jak to wygląda w Gliwicach, Katowicach i w Krakowie. Tam Karty Mieszkańca miały być sposobem na nagradzanie tych, którzy poprzez swój PIT finansują lokalne usługi, a tym samym przyciąganie podatników nowych. Coraz częściej są jednak źródłem sporów prawnych. Wyroki dotyczące Gliwic, Katowic oraz postępowania z Krakowa pokazują, że samorządy nie mogą dowolnie różnicować mieszkańców w dostępie do publicznych usług i ulg, a to oznacza, że karty czeka rewolucja. I pozwolę sobie odczytać, jak w tych trzech miastach, bo tu jest opisane dokładnie, nawet możecie państwo sobie przeczytać w portalu samorządowym, jeżeli śledzicie to, bo ja akurat śledzę tam różne informacje. I tak. W przypadku, w sprawie Kart Mieszkańców dwukrotne były wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego, który unieważnił uchwałę o Gliwickiej Karcie Mieszkańca, a wcześniej zakwestionował rozwiązania w Katowicach, wskazując na brak wyraźnej podstawy ustawowej. Eksperci prawa samorządowego, w tym dr Mateusz Karciarz, ostrzega, że kryterium PIT oraz inne może wykluczać faktycznych mieszkańców i sugeruje ustawowe uporządkowanie zasad tworzenia Kart Mieszkańca oraz oparcie ich o miejsce zamieszkania. Następne. Problem jest jednak w tym, że część takich programów jak Karty Mieszkańca zaczęła być kwestionowana przez wojewodów również, prokuratury i sądy administracyjne. Dlaczego? W skrócie ci eksperci prawa administracyjnego, samorządowcy mówią tak: chodzi o brak wyraźnej podstawy ustawowej oraz łamanie konstytucyjnej zasady równości. Natomiast władze Gliwi, władze Gliwic argumentowały, że przyznawanie benefitu osobom rozliczającym PIT w mieście, czyli mieszkańcom gminy, mieści się w granicach zadań własnych gminy. Jednak Naczelny Sąd Administracyjny uznał jednak, że Rada Miasta nie miała wyraźnego upoważnienia ustawowego do tworzenia w drodze aktu prawa miejscowego programu różnicującego uprawnienia mieszkańców według kryterium podatkowego. To było orzeczenie NSA z 31 stycznia 2025 roku. Natomiast w Krakowie spór o podstawy prawne Kart Mieszkańca dotarł także do Krakowie. W kwietniu 2026 roku Prokuratura Okręgowa w Krakowie wezwała Radę Miasta do uchylenia uchwały wprowadzającej Kartę Krakowską, wskazując na jej niezgodność z prawem i brak odpowiedniej podstawy ustawowej. Także tutaj, szanowni państwo, no wiele jest tam można przeczytać tych uzasadnień, tych wyroków NSA, ale naprawdę na przyszły rok osobiście uważam, nie ma takiej możliwości wprowadzenia pod względem finansowym. Nie znamy, jakie to będą koszty, nie znamy, jakie to będą koszty. Dlatego uważam, że na przyszły rok nie ma możliwości wprowadzenia tej karty i tych ulg, jakie by również były przedstawione do przyszłorocznego budżetu. Szanowni państwo. I różn, tak. Jed-jednak można zaproponować, jak mówił radny Hasenbeck, wypracowanie w trakcie przyszłego roku poprzez zespół zwoła, powołany wśród radnych i innych przedstawicieli jakiejś innej propozycji, ale należy tutaj mieć również, wziąć pod, na względzie, mieć również przepisy, przede wszystkim prawa i ustawy o finansach publicznych. Dziękuję.
Odtwórz →Szanowni państwo. Yy, na wstępie proszę odnotować, że ja nie biorę udziału w tych głosowaniach, które tu się w jakimś galopie odbywają, bo ja po prostu nie wiem, co tu jest formułowane i poddawane w takim, mm, cwale pod głosowanie, bo po prostu nie orientuję się już w tym. I jest to zasługa pana przewodniczącego, że po prostu nie wiem, yy, jaki jest, yy, stan obrad i co my tu głosujemy co chwilę. Natomiast, yy, jeżeli mógłbym się odnieść do pewnych głosów, które tutaj wybrzmiały. Owszem, rozmawiamy o Karcie Mieszkańca, yy, i raz się przewija, że wiele można, wszystko można, ale n-- tak naprawdę to nie wiemy, co można. Można tyle, że ho ho! A z drugiej strony rozmawiamy o jednym konkretnym postulacie, czyli prawo przejścia przez teren Akwamaryny dla mieszkańców gminy Nysa. I to wszystko zmieszane z jakimiś milionowymi kosztami, budżetami i terminami. Rozgraniczymy, proszę państwa, dwie rzeczy. I, a zacznijmy od tego tak po kolei. Jeżeli jest w punkcie obrad tak debata na temat Karty Mieszkańca i radny mówi, że to się powinni prezesi najpierw wszystko wypowiedzieć i tak dalej, to się powinni wypowiedzieć. Proszę bardzo, są prezesi, niech staną. Mogli się przygotować do sesji, niech każdy wstanie i powie, jaki jest jego wizerunek. Nie przygotowali się. To nie znaczy, że nie powinniśmy teraz o tym debatować i że to nie ma sensu, bo najpierw prezesi niech się wypowiedzą. Dobrze, niech się przygotują, niech się wypowiedzą. I proszę też naprawić tablet pani Ślimak, żeby się zgłaszała do głosu normalnie w kolejce, jak każdy uczestnik dyskusji na forum Rady Miejskiej, a nie poprzez podniesienie dwóch paluszków. Druga sprawa. Szanowni Państwo, my mamy to doświadczenie z radnym Siwym, że staliśmy tam przed tą bramą. Ja już tam kilka razy zresztą byłem. Siedziałem gdzieś przy stoliku, obserwowałem jak wygląda podchodzenie, analiza portfela, odwracanie się na pięcie i odchodzenie. Najbardziej łamie serce jak to są rodziny z dziećmi. Ja widzę, że to są znajomi moi z widzenia albo w tym, że nie wchodzą, bo ich na to nie stać. Nie stać ich, żeby tam kilkadziesiąt złotych wywalić, żeby sobie przejść na spacer. Ale nie uwierzycie Państwo, jakie joby leciały za ten pobór opłat od turystów właśnie i ludzi spoza gminy Nysa, którzy też nie wchodzili albo nawet wchodzili, wychodzili, podpisywali się. I to jest taka wielka antyreklama Nysy, że sobie nawet państwo nie wyobrażacie, że oni potem jadą i opowiadają, że ci w Nysie to są po prostu zdziercy. No naj-naj-najlitośniej mówiąc. I jeszcze jedna. Może dla nas to jest przykra sprawa inicjatorów tej petycji, ale tego uzasadnienia, tak jak tam się podpisało sto osób z marszu i w ogóle wszyscy, komu przedstawiłem to do podpisania. Nikt nawet nie pytał uzasadnienia czegokolwiek, tylko zniesienie opłat. Dawaj pan od razu. Cokolwiek bym nie powiedział, jakikolwiek by nie padł argument tak i jeszcze-
Odtwórz →Mam jeszcze jeden wniosek do poprzedniego, poprzednio wyartykułowanego wniosku do Prezydium Rady Miejskiej. Poza przestrzeganiem porządku obrad, każdorazowe poddawanie pod głosowanie, ogłaszania przerw dłuższych niż dziesięć minut, zaprzestania tych samowolnych, arbitralnych zmian w porządku obrad. Wnoszę o jeszcze jedną rzecz. Proszę o zaprzestanie opatrzania wystąpień radnych takimi komentarzami jak przed chwilą, bo to jest mój wniosek. Ja to składam. Składam to z pełną odpowiedzialnością, z szacunku dla Państwa radnych, dla wszystkich tutaj zgromadzonych, dla ludzi, którzy nas oglądają, patrzą na to, co się dzieje. Teraz jest ponad trzysta osób patrzy na sesję rady miejskiej. Nie wolno ich traktować w taki sposób, że im zapada po prostu plansza i tam się nic nie wyświetla. I niedopuszczanie do dyskusji poza porządkiem obrad, jeżeli jest jakiś punkt, interpelacje radnych i w tym punkcie są jakieś wygłaszane, odczytywane protokoły mędrców Syjonu, to proszę, żeby jeżeli ktoś ma prawo zabierać w dyskusji głos, to żeby mieli to również radni, a nie tylko urzędnicy wskazani przez Pana przewodniczącego, bo to jest rada miejska. Tutaj w pierwszej kolejności głos mają radni w każdym punkcie, a dopiero potem wszyscy inni ludzie. Dziękuję bardzo.
Odtwórz →Szanowni Państwo, mam dwa wnioski. Pierwszy skierowany do pana burmistrza. Wniosek w obronie nyskich przedsiębiorców. W związku z kolejnymi zgłoszeniami przedsiębiorców podwykonawców firmy Compilii do realizujących roboty budowlane na Wieży Ziębickiej składam wniosek o niewypłacanie żadnych należności głównemu wykonawcy, dopóki podwykonawcy nie otrzymają należnej zapłaty za wykonane prace, a główny wykonawca nie przedstawi oświadczenia lub dowodów wymagalnego wynagrodzenia podwykonawcom. Dziękuję. A drugi wniosek mam skierowany do Prezydium Rady Miejskiej i jest to wniosek o respektowanie praw radnego do zabierania głosu zgodnie z prawem radnego do swobodnego wykonywania mandatu. O przestrzeganie przyjętego porządku obrad. Zaprzestanie samowolnej, pozaproceduralnej zmiany porządku obrad przez przewodniczącego, z czym mamy do czynienia od początku dzisiejszej sesji i każdorazowe poddawanie pod głosowanie rady ogłaszania przerw dłuższych niż dziesięć minut. I w uzasadnieniu chciałem Państwu powiedzieć, że moje prawo do zabierania głosu w punktach sesji, które przyjęliśmy, zostało dzisiaj po prostu bezczelnie zdeptane przez prowadzącego obrady. Miałem uwagi do sprawozdania z działalności przewodniczącego i wiceprzewodniczących Rady Miejskiej. Chciałem w tym punkcie zabrać głos. Zgłosiłem się do głosu zgodnie z procedurą jeszcze przed całym tym cyrkiem, który tutaj sprowadził na sesję Rady Miejskiej pan przewodniczący Jankowicz. I potem tego prawa głosu zostałem po prostu bezczelnie pozbawiony. Bezprawnie przez pana przewodniczącego, który po prostu przeszedł do następnego punktu i powiedział pan nie ma prawa się teraz wypowiadać w tym punkcie, nie ma pan prawa i tak dalej, i nie ma pan prawa. Otóż radny ma prawo zabierać głos w punktach przewidzianych w porządku obrad zgodnie z przyjętym porządkiem obrad, a to dzisiaj zostało złamane. Po czym prosiłem, żeby to zaprotokołować i proszę o to również w tej chwili. Proszę, żeby to znalazło się w protokole, że moje prawo głosu i moje protesty w tej sprawie zostały całkowicie zignorowane. I teraz w tym wniosku domagam się przestrzegania swoich praw oraz realizowania porządku obrad zgodnie z wymienionymi wcześniej punktami, w tym w szczególności każdorazowe poddawanie pod głosowanie Rady Miejskiej, ogłaszania przerw dłuższych niż dziesięć minut. Jeżeli państwo uznacie, że zasadne są jakieś dłuższe przerwy, to przegłosujmy i wtedy idźmy na przerwę. Ale nie pozwólmy się tak arbitralnie traktować, jakbyśmy byli rzeczywiście osadzeni w jakimś zakładzie karnym, że ktoś nam tutaj narzuca, szasta naszym czasem, czasem wszystkich prezesów, ludzi, którzy się tutaj zgromadzili, całej Rady Miejskiej, zupełnie arbitralnie, bez żadnej przyczyny, bez, bez szacunku po prostu dla nas. Tak nie wolno prowadzić obrad Rady Miejskiej. Bardzo proszę o przestrzeganie tych praw. Dziękuję bardzo.
Odtwórz →Składam natomiast chciałbym, żeby Pan przewodniczący wiedział, że Pan odebrał mi prawo zabrania głosu w poprzednim punkcie i-
Odtwórz →Dzień dobry, szanowny Panie Burmistrzu. Chciałbym zapytać o sytuację w spółce ARN i odwołanie powtórne pana Bogdana Wyczałkowskiego. O tę powtórną Radę Nadzorczą, która chyba bodajże osiemnastego października, w sobotę dwa tygodnie temu odwoływała po raz drugi pana tym razem chyba skutecznie pana Wyczałkowskiego. Czy może być w spółce dwóch prezesów i czy za ten okres duopolu prezesów obaj otrzymają wynagrodzenie? I czy te wszystkie umowy i czynności, które w tym czasie podejmował pan Delewicz, nowo powołany prezes pozostają w mocy prawnej? Dziękuję.
Odtwórz →To jest moje trzecie wystąpienie. Trzeci głos mam minutę.
Odtwórz →Przepraszam, panie radny, popełniłem błąd.
Odtwórz →Byłem przy głosie celowo, tylko nie zabrałem.
Odtwórz →Niech pan tego nie robi. Proszę zaprotoko-
Odtwórz →Szanowni Państwo, już myślałem, że piekło zamarzło, czyli że Sławomir Siwy z-wystąpił z jakąś propozycją i to się okazuje zasadne. Tak? Przyjmijmy jego propozycję do tego, żeby zorganizować debatę, czy w ogóle wprowadzać taką kartę, czy, czy nie wprowadzać, czy to dobry pomysł, czy niedobry. No ale dobry pomysł, ale to nie ty to wymyśliłeś. A poza tym to jest populizm. No będzie debata, ale wiadomo, że jest niepotrzebna, bo to jest bez sensu propaganda. Populistą jesteś i tak dalej. No ludzie, szanowni państwo, zlitujcie się. Debata nad tą kartą już trwa. Tylko że chaotyczna kompletnie, kompletnie chaotyczna. Tu się domagają jedni tu pokażcie finanse, tak? A co propozycje? Jakie propozycje? Przecież tak jest skonstruowana uchwała, którą zaraz będziemy głosować, że Rada Miejska uznaje za zasadne przeprowadzenie. Proszę mi nie przerywać pani Ślimak, ja sam powiem swoimi słowami, co ja mam do powiedzenia. Dziękuję. Rada Miejska uznaje za zasadne, żeby przedyskutować ten pomysł. Nie wiem. Już teraz to już myślałem, że po prostu zagłosujemy za tym tak? Za przyjęciem tej uchwały, że tak zgłosił dobry pomysł. Jest to zasadne zdaniem komisji. Głosujemy i za miesiąc przeprowadzimy debatę i każdy powie, czy mu się to podoba, czy się nie podoba, jakie ma pomysły, co jest możliwe, co jest niemożliwe, co jest realne, nierealne ze względów finansowych, jakichś organizacyjnych i tak dalej. A może kiedyś, ale nie teraz. Tak. Czy powołujemy zespół? Jak to robimy? A państwo przez godzinę tutaj biczujecie Sławka Siwego, Sławomira Siwego, radnego w ogóle całkowicie bez sensu ten wyjazd, bo to pan jesteś za kredytami, tak? A bez przeciw kredytu. Ludzie, spójrzcie, co zaraz będziemy głosować. Przejdźmy proszę do głosowania. Nie chcę składać wniosku formalnego o zamknięcie dyskusji. Ja wiem, że mam takie prawo, ale nie uważam, żeby takie wnioski powinny tutaj padać. Natomiast proszę czuwać nad, nad sterylnością nad jakimś, nad tą dyskusją, żeby to szło w jakimś normalnym kierunku, takim merytorycznym kierunku dotyczącym tego punktu, bo naprawdę rozsypka jest od początku sesji w każdym punkcie, no nie wiadomo w jednym punkcie. I to też pani, pani Elwira Ślimak wypowiada się w jednym punkcie na temat tego, co jest w innym punkcie. Przez pół godziny to wszystko zajmuje trzydzieści minut. Potem w następnym punkcie znowu o tym samym rozmawiamy. I dziś jest znowu tak samo. Naprawdę chaos tutaj panuje, panie przewodniczący, proszę nad tym jakoś zapanować. Dziękuję bardzo.
Odtwórz →Drodzy Państwo, nie wiem, świat się zmienia oczywiście. Pamiętam, że kiedyś była taka zasada. Nie wiem, czy ona była jakoś pisana czy niepisana, ale pamiętam to z podstawówki. Chyba jeszcze nawet któryś z nauczycieli tłumaczył, dlaczego tylko papieżowi stawia się pomniki za życia, że po prostu się tego nie robi. Dlaczego to jest nieetyczne? Nie, nie. I na różne sposoby przedstawiał to nam dzieciom i tak jakoś sobie to zakodowałem. No i tak, proszę państwa, ja Bartosza Kurka naprawdę podziwiam. Podziwiam jego dokonania, no, generalnie dokonania jego, bo nie znam go personalnie jakoś tak osobiście jako osoby. Na pewno jest, jest wspaniałym człowiekiem. Nie mam co do tego jakby żadnych wątpliwości, że tak zapewne jest. Ale szanowni państwo, czy naprawdę powinniśmy nazywać, upamiętniać tak jak to, czy nazwa nas, nadanie komuś nazwy ronda to jak wystawianie komuś pomnika za życia, pomnika za życia. I to po prostu będzie też, myślę, tak naprawdę szkodzić i Ba-Bartoszowi Kurkowi, którego naprawdę podziwiam. Podziwiam go od najpro-- naj-najmłodszych lat. Jako tam czternastolatek chyba debiutował w pierwszej lidze, wówczas w barwach Stali Nysa, jeszcze grając z własnym ojcem w drużynie w meczu. Wszystko to widziałem. Wszyscy wiemy, jakim to wspaniałym sia-siatkarzem jest, jakie są jego dokonania. Ale odwołam się do tego abstrakcyjnego przykładu, że na przykład nadano port w Gdańsku imieniem Lecha Wałęsy, bo taka legenda Lecha Wałęsa. A po latach się okazało. Oczywiście abstrahuję to od Bartosza Kurka, bo wcale nie uważam, że coś może być nie tak potem w jego życiorysie i że my będziemy w tym. No ale potem się okazało, że no jednak legenda wcale nie jest taka, jak nam się wydawała, jak się wydawało ówczesnym, kiedy nadawali port w Gdańsku, Port Lotniczy imienia Lecha Wałęsy. Okazało się, że, no, był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. Jak się dzisiaj okazuje, że teraz sąd, sąd, prokuratura potwierdza, że wówczas był analfabetą, nie wiedział, po co podpisuje. Że to są. Historia pisze przeróżne scenariusze, których my nie możemy w tej chwili przewidzieć. I myślę, że po prostu nadawanie, upamiętnianie ludzi, którzy jeszcze żyją, jest po prostu samo w sobie niewłaściwe. I nie ma to nic wspólnego z moim stosunkiem do pana Bartosza Kurka, bo jak wyraziłem to chyba dobitnie wielokrotnie podziwiam tego człowieka, natomiast nie uważam, aby było właściwe nadawanie jemu i komukolwiek z żyjących nasz, choćby nawet panu burmistrzowi Kolbiarzowi nadawaniem miast, nazw ulic, rond i tak dalej zasłużonych czy takich. To jest po prostu niewłaściwe moim zdaniem podejście do same-samego człowieka, do samego pana Bartosza Kurka. Dziękuję bardzo.
Odtwórz →Szanowni Państwo, można się zgubić. Nie wiedziałem, że my ciągle tutaj tkwimy w tym punkcie, dlatego chciałbym powtórzyć i poprosić jeszcze raz radnych, żeby głosowali przeciw sprzedaży tych działek w tej chwili. Bo naprawdę, jeżeli każdy, ktokolwiek z was był tam kiedyś w terenie, to, to nie jest jakaś taka bez znaczenia dróżka tam. Co prawda jest to wydeptana dzisiaj dróżka, wydeptana, ale nie jest tam, że tam się chodzi po trawie, po jakimś wybiegu. To jest naprawdę wydeptane, bo to jest bez przerwy uczęszczane przez ludzi, rowerzystów i pieszych. I to powinien być trakt komunikacyjny, taki jak jest na mapach w tej chwili. Funkcjonuje tam od zawsze, od zarania dziejów. Od kiedy Nysa w ogóle zaczęła się rozbudowywać w tamtym kierunku. Tak to funkcjonowało. Tam zawsze jest, było i powinno być przejście dla pieszych i rowerzystów. I powinniśmy po prostu zmienić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego pod tym względem, wyznaczyć tam drogę publiczną, ciąg pieszo-rowerowy, zagwarantować ludziom przejście, a potem sprzedać te pozostałe działki jako działki budowlane. I to rozwiązywałoby problem, o którym mówi pan radny Grubiak, że mogłoby tam wtedy powstać więcej działek budowlanych, na czym nam tak naprawdę zależy. Ten właściciel rzeczywiście mógłby sobie podzielić te swoje długie działki. Jeden czy dwóch właścicieli, którzy mają mieć dostęp z drugiej strony. Powstanie wtedy na tych działkach dwa razy więcej domów, na czym nam właśnie powinno zależeć, żeby w taki sposób działać, żeby działek budowlanych przybywało, możliwości komunikacyjnych przybywało, ale w szczególności, żeby mieszkańcom Nysy nie utrudniać codziennego życia. A każda likwidacja ciągu komunikacyjnego, zwłaszcza w tak chaotycznie zagospodarowanej przestrzeni, jaki tam występuje przy ulicy Zwycięstwa, to jest na wagę złota. Dlatego proponuję proszę, nie sprzedawajmy w tej chwili tego w całości razem z tym przejściem. Zmieńmy miejscowy plan, a potem sprzedajmy resztę jako działki budowlane. Dziękuję bardzo.
Odtwórz →Dziękuję. Głosowało dwudziestu dwóch radnych, jedenastu radnych było za, siedmiu radnych było przeciw, czterech radnych wstrzymało się od głosu. Uchwała została podjęta. Ogłaszam.
Odtwórz →Szanowni Państwo, skoro już pan Burmistrz zechciał ze mną polemizować, co prawda nie na argumenty, tylko jak zwykle w swoim stylu. A Smoter to, a ostatecznie zawsze to Sanocki. No więc ja jestem dumny z tego, że formacja, jak to pan burmistrz ujął, z której się wywodzę, kiedyś miał okazję tworzyć coś w gminie Nysa. To było w latach tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt osiem - dwa tysiące jeden. Wówczas burmistrzem był Janusz Sanocki. I co zawdzięczamy Januszowi Sanockiemu? Nie byłoby dzisiaj Ekomu, nie byłoby dzisiaj wspólnot mieszkaniowych. Trudno sobie to wyobrazić, że wyglądalibyśmy jak Paczków czy tam, bo tam nie ma czegoś takiego jak wspólnoty mieszkaniowe na taką skalę. Są te ich TBS-y. Ale przede wszystkim wiecie, czego by nie było? Jedynej miastotwórczej instytucji, która trzyma, sprawia, że Nysa się w ogóle rozwija, że my tu jeszcze jakichś młodych ludzi widzimy, czyli wyższej uczelni. To jest dzieło, któremu nikt nie dorówna. Żaden Ion Way tego nie przyniesie. Nie ma takiej możliwości. To, co dzisiaj jest bijącym sercem Nysy, co sprawia, że Nysa w ogóle żyje. To jest wyższa uczelnia, na którą studiuje parę tysięcy ludzi rocznie. Już tu przyjeżdżają z całej Polski. Zakładają tutaj często rodziny, zostają tutaj, a potem rozsławiają Nysę wszędzie. To jest właśnie-
Odtwórz →Szanowni Państwo! To też zwróciło moją uwagę, dlaczego mówimy o pożyczce długoterminowej, nie kredycie. Zawsze to były kredyty i jak uchwalaliśmy budżet, to też pewnie raczej wszyscy myśleli, że będziemy zaciągać kredyt długoterminowy dwadzieścia pięć milionów złotych. Natomiast czym się różni pożyczka? Wczoraj to o to dopytywałem i wyjaśniono mi. No niestety pożyczka ma to do siebie, że ma mniej obwarowań, a banki pozwalają udzielać pożyczkę na dłuższy okres, bo kredyt dostalibyśmy na piętnaście, a to dostajemy do dwa tysiące czterdziestego czwartego roku. Osiemnaście lat i na formę spłaty tego, na co już zwrócił uwagę pan radny Grubiak, że to jest już wybitne rolowanie długu, że my w ciągu czterech ostatnich lat będziemy spłacać po pięć milionów trzysta. Tam od roku dwa tysiące czterdziestego pierwszego pięć milionów trzysta, pięć milionów trzysta, pięć milionów trzysta, pięć milionów trzysta. I tak spłacimy dwudziestopięciomilionowy kredyt za osiemnaście lat. Ale przez te pierwsze czternaście lat będziemy spłacać po dwieście tysięcy, płacąc cały czas pełną wysokość odsetek od kapitału zgromadzonego. Czyli już tak bezczelnego rolowania długu po prostu ja nie mogę akceptować i myślę, że większość radnych też nie może akceptować. No bo proszę sobie wyobrazić tu radny Grubiak mówi, że my to podrzucamy kukułcze jajo jakimś przyszłym ekipom, że my obciążamy przyszłe ekipy, nie żadne przyszłe ekipy, przyszłych mieszkańców tego miasta, którzy się dopiero urodzą i będą wchodzić w dorosłość w osiemnaście lat będą mieli, kiedy my będziemy spłacać kredyt zaciągany przez burmistrza dzisiaj, a burmistrz wtedy już od dziesięciu lat będzie na swojej emeryturze gdzieś z palemką, z drinkiem sobie leżał i się relaksował. Pan burmistrz od dziesięciu lat będzie na emeryturze, a my dalej będziemy spłacać właśnie taką pożyczkę na dwadzieścia pięć milionów, rozciągniętą na osiemnaście lat do dwa tysiące czterdziestego czwartego roku w formie spłaty wybitnie zrolowanej, gdzie teraz płacimy nic w zasadzie poza wielkimi odsetkami. A proszę zwrócić uwagę, że już dzisiaj odsetki od naszych kredytów to jest ponad dziesięć milionów złotych rocznie. Od paru lat tyle płacimy. Nie wiadomo jakie czasy idą i wcale nie idą najlepsze czasy z tego co wszyscy trąbią dookoła. A w najlepszych czasach proszę mi wierzyć, że wcale nie będzie tani pieniądz. Stopy procentowe będą jeszcze wyższe. I to jest też wybitne zagrożenie bezpieczeństwa dla mieszkańców Nysy, bo mieszki-- bo zagrożenie bezpieczeństwa to nie jest tylko jakieś mini-militarne, że tu jakaś rakieta doleci. Również zagrożenie bezpieczeństwa finansowego gminy Nysa, za które odpowiada dzisiaj burmistrz i to, co robi naprawdę jest
Odtwórz →Szkoda, że pani prezes musiała opuścić obrady, bo mój wniosek, yy, który się zrodził na podstawie tej krótkiej dyskusji i udzielonej przed chwilą informacji, że tam na pewno dojdzie do rozszczelnienia wodociągu podczas prac budowy mostu. No, nie wiem, na jakiej podstawie pani prezes opiera i-i twierdzi, że tam na pewno dojdzie do jakiegoś rozszczelnienia i uszkodzenia tego wodociągu, bo w każdym razie mój wniosek brzmi następująco. Yy, i panie sekretarzu, proszę podejmować wszelkie działania w sprawie tego wodociągu takie i w taki sposób, żeby nie opóźnić, yy, terminu budowy i oddania do użytku mostu na Białej Głuchołaskiej. Cokolwiek tam jest planowane ze strony Akwy i gminy Nysa, proszę, aby ten termin nie został opóźniony z naszej strony i z naszej winy. A jako uzasadnienie no, mam naprawdę wątpliwości, czy tam rzeczywiście podczas budowy mostu ten wodociąg musi być rozszczelniony, bo to musiałaby być sytuacja, w której ktoś nieopatrznie, no nie mówię, że specjalnie, ale przywali w to koparką. Ktoś przywali koparką. Bo, ale równie dobrze mamy na przykład buduje się budynek w Rynku, nie w odległości czterdzieści centymetrów od ściany sąsiedniego budynku, tylko ściana w ścianę, fundament w fundament. W trudnym terenie glebowym, gdzie stoją dźwigi, co chwilę operują. Cegła może na kogoś spaść. Wiadomo, no to żadna budowa nigdy nie dojdzie do skutku, bo zawsze się coś może stać na takiej budowie. I ja widziałem projekt, yy, nowego mostu, projekt nasypów, tych projekt ścianek, tych ścianek oporowych, bardzo płytkich, które gdzieś tam wiesz, tej ścianki oporowej do rzeczywiście wodociągu, który jest wyniesiony trzy metry nad ziemią, to by się było takie zbliżenie. Czterdzieści osiem centymetrów. Ale nie ma to żadnego wpływu postawienie tamtej ścianki na to, że ten wo-wodociąg, który przelatuje trzy metry nad ziemią, będzie przez tę ściankę palisadę oporową, która trzyma nasyp jakiejś tam ścieżki rowerowej, która się wznosi przecież. Most się podnosi, więc ścieżka rowerowa od Nysy też się podnosi. Robi się nasyp, ale kiedy się kończy nasyp, zaczyna się krótka palisada, coraz wyższa. I to jest to zbliżenie. Nie widzę tam po prostu takich podstaw, żeby twierdzić, że tam na pewno dojdzie do rozszczelnienia, że jest takie zagrożenie. A w co my tu mamy? My mamy straszenie teraz ludzi. Ludzie naprawdę odbierają te sygnały. Nie tak jak my, że no ktoś mówi trzeba sprawdzić, czy coś takiego jest. Nie. Ludzie dzwonią i się pytają, czy już mają zabezpieczać sobie wodę, czy nie będzie wody w związku z tym. Bo takie po prostu, bo takie jest puszczane w eter, przestrzeń medialną, takie poważne oskarżenia, że jest za-zagrożenie dla dostaw wody dla czterdziestu pięciu tysięcy ludzi w związku z budową mostu. Ja uważam, że nie ma takiego zagrożenia i prosiłbym, żeby wszelkie podejmowane działania po pierwsze uspokoiły trochę nastrój zagrożenia dla ludzi, bo jeżeli nie występuje dzisiaj to zagrożenie dla tego wodociągu, to nie będzie występowało tak samo po budowie mostu. A z drugiej strony, żeby wszelkie podejmowa działa-- podejmowane działania w tej sprawie nie doprowadziły do opóźnienia budowy i otwarcia tego mostu, bo on jest równie potrzebny mieszkańcom jak ten wodociąg. Proszę mi wierzyć. Dziękuję bardzo.
Odtwórz →Dzień dobry państwu. Bardzo dziękuję, Panie przewodniczący za głos. Otóż wyjaśniając sprawę dokumentacji. Szanowny panie radny. Jeśli chodzi o dokumentację, jak pan wie, spółka nie mogła aplikować o środki z odbudowy, natomiast gmina aplikowała i nie otrzymała możliwości odbudowy tego, tego, tej naszej magistrali w związku z tym, że ona nie była uszkodzona. Wojewoda kilkakrotnie nam odmówił, po czym ustalono, że otrzymamy możliwość aplikowania o środki w ramach Feniksa. Pojawiło się oczywiście odpowiedni program, jednakże nie było tam też możliwości odbudowy czegoś, co nie zostało zniszczone. Sam pan wie, jak procedura dokumentacyjna, w tym szczególnie w Naturze 2000 i na obszarze chronionego krajobrazu jest skomplikowana. I oczywiście, jeśli nawet będziemy, my przygotowujemy się do tej inwestycji i jesteśmy gotowi. Natomiast nigdy nie przypuszczaliśmy, że budowa.
Odtwórz →Szanowni Państwo, jako uzupełnienie interpelacji złożonej przez Panią radną Joannę Bosak, również składam interpelację w sprawie zagrożenia dostaw wody dla czterdziestu pięciu tysięcy mieszkańców gminy Nysa. Oczywiście w związku z wystąpieniem Pani Prezes Aquy na sesji Rady Powiatu i poinformowaniem, że kluczowa dla bezpieczeństwa dostaw wody dla Miasta i Gminy Nysa magistrala na estakadzie nad Białą Nyską jest zagrożona. Proszę o wyjaśnienie i odpowiedź na następujące pytania. Kiedy stwierdzono stan zagrożenia tego wodociągu? Jakie dokładnie rodzaje zagrożenia zostały zdiagnozowane po dwóch latach od powodzi? Dlaczego przez dwa lata spółka Aqua nie zgłaszała żadnego zagrożenia, a jeżeli zgłaszała, to komu i kiedy? Dlaczego przez dwa lata nie wykonano i do tej pory nie przystąpiono do wykonania projektu przełożenia zagrożonej magistrali? Bo jednak jest to nasza infrastruktura i nie możemy liczyć na to, że ktoś będzie się zajmował naszymi sprawami. Kto pod względem kompetencji odpowiada w strukturze Aquy za bezpieczeństwo dostaw wody i bezpieczeństwo infrastruktury wodociągowej, czyli w tym również za tę magistralę? I proszę o informację
Odtwórz →