Nysa Media
Reklama
← Strona główna
Lokalne

Prezes z zarzutami nie został prawidłowo odwołany z ARN a nowy prezes powołany. Fikcja prawna w spółce!

Błąd proceduralny rady nadzorczej Agencji Rozwoju Nysy (ARN) doprowadził do sytuacji, w której komunalna spółka przez niemal pół roku kierowana była przez Edwarda Delewicz, który faktycznie nie został prezesem, zaś nieprawidłowo odwołany prezes nie świadczył pracy, zamiast tego wypłacono mu odprawę.

Prezes z zarzutami nie został prawidłowo odwołany z ARN a nowy prezes powołany. Fikcja prawna w spółce!

 

 

Reklama
Nysa MediaPrzejdź do cennika / konfiguratora reklamyMiejsce na reklamę #1

Czy to oznacza, że wszystkie umowy i dokumenty podpisane przez Delewicza dotknięte są poważna wadą prawną?

Reklama
Nysa MediaPrzejdź do cennika / konfiguratora reklamyMiejsce na reklamę #2

Kryzys rozpoczął się 18 maja 2026 roku, gdy rada nadzorcza usiłowała odwołać dotychczasowego prezesa Bogdana Wyczałkowskiego i powołać na to stanowisko Edwarda Delewicza. Głosowanie w pięcioosobowym składzie zakończyło się remisem: dwa głosy „za”, dwa „przeciw” i jeden wstrzymujący. W tej sytuacji przewodniczący rady Radosław Roszkowski uznał swój głos za rozstrzygający i przeforsował zmiany.

Taki manewr był jednak niezgodny z prawem. Choć § 8 ust. 2 regulaminu rady przewiduje głos rozstrzygający przewodniczącego, to nadrzędny dokument – akt założycielski spółki (§ 22 ust. 2) – w porozumieniu z Kodeksem spółek handlowych wymaga bezwzględnej większości i nie dopuszcza takiego wyjątku. Jak przyznał w odpowiedzi dla prasy dyrektor ARN Grzegorz Jasiok, regulamin nie może stać w sprzeczności z aktem założycielskim. Prawnie uchwała z maja nigdy nie zapadła, a Wyczałkowski nie przestał pełnić funkcji.

Reklama
Nysa MediaPrzejdź do cennika / konfiguratora reklamyMiejsce na reklamę #3

Mimo to przewodniczący Roszkowski skierował wniosek do sądu rejestrowego. 11 sierpnia 2026 roku Sąd Rejonowy w Opolu wpisał Delewicza do KRS w miejsce Wyczałkowskiego, opierając się na domniemaniu prawidłowości przedłożonej dokumentacji. Świadomość błędu musiała jednak dotrzeć do władz spółki, gdyż w sobotę 17 października 2026 roku rada nadzorcza zebrała się ponownie, tym razem skutecznie i zgodnie z wymaganą większością odwołując Wyczałkowskiego i powołując Delewicza.

Pięciomiesięczna luka rodzi poważne skutki finansowe i prawne.

Podczas ostatniej sesji rady miejskiej sprawę podniósł radny Piotr Smoter, pytając o dublowanie prezesowskich pensji, okres dwuwładzy oraz ważność umów podpisywanych w tym czasie przez Edwarda Delewicza. Burmistrz Kordian Kolbiarz zapowiedział odpowiedź na piśmie. Otwartą kwestią pozostaje ewentualna odpowiedzialność Radosława Roszkowskiego za poświadczenie nieprawdy we wniosku do KRS oraz rażące naruszenie procedur przy nadzorze nad publicznym majątkiem.

Czytaj także