Nysa Media
Reklama

Sesje rady

Powróć do listy wszystkich sesji

Wczytywanie odtwarzacza…

Zapytaj o tę sesję

Odpowiedzi generuje automatycznie sztuczna inteligencja na podstawie zapisów sesji i mogą zawierać błędy — sprawdzaj w dokumentach źródłowych. Regulamin

XI sesja Rady Powiatu w Nysie — 24 stycznia 2025

24 stycznia 2025prowadzi: Piotr Bobak

Obecni (25)

Jolanta Barska, Czesław Biłobran, Piotr Bobak, Grażyna Bortniczuk, Joanna Burska, Joanna Czarnecka, Jarosław Figiel, Ewa Gruszka, Piotr Janczar, Tomasz Jazienicki, Henryk Kamiński, Jacek Kanarski, Zbigniew Karnaś, Artur Kloryga, Danuta Korzeniowska, Bożena Lewińska, Agnieszka Miler, Teresa Nosal, Daniel Palimąka, Grzegorz Samborski, Ireneusz Szafraniec, Przemysław Tetłak, Damian Wylężek, Janusz Zapiór, Paweł Nakonieczny

Punkty obrad

Czasy w nagraniu pojawią się, gdy dostępna będzie transkrypcja sesji.

  • 1. Sprawy organizacyjne,

    5:02
  • 1.1. otwarcie posiedzenia,

    0:00
  • 1.2. stwierdzenie kworum

  • 1.3. przyjęcie protokołu z X sesji.

  • 2. Informacja na temat konsultacji dotyczących przygotowania koncepcji zabezpieczenia przeciwpowodziowego zlewni rzek: Nysy Kłodzkiej i Białej Głuchołaskiej,

  • 2.1. przedstawienie informacji,

  • 2.2. dyskusja.

  • 3. Informacja nt. działalności Nyskiego Stowarzyszenia Pszczelarzy im. ks. dr. Jana Dzierżona,

  • 3.1. prezentacja działalności,

  • 3.2. dyskusja.

  • 4. Sprawozdanie z działalności międzysesyjnej Zarządu,

  • 5. Sprawozdanie z działalności Przewodniczącego Rady i jego zastępców,

    2:55:35
  • 6. Interpelacje i zapytania radnych,

  • 7. Informacja nt. inwestycji i remontów na drogach powiatu nyskiego oraz sprawozdanie z działalności Zakładu Utrzymania Dróg za 2024 r.,

    3:23:53
  • 7.1. przedstawienie informacji,

  • 7.2. opinia Komisji Bezpieczeństwa i Infrastruktury,

  • 7.3. dyskusja,

  • 7.4. przyjęcie informacji.

  • 8. Sprawozdanie z działalności Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego za 2024 r. (komisja działająca przy Staroście Nyskim),

  • 8.1. przedstawienie sprawozdania,

  • 8.2. opinia Komisji Bezpieczeństwa i Infrastruktury,

  • 8.3. dyskusja,

  • 8.4. przyjęcie sprawozdania.

  • 9. Sprawozdanie z działalności Komisji Rewizyjnej za 2024 r.

  • 9.1. przedstawienie sprawozdania,

  • 9.2. dyskusja,

  • 9.3. przyjęcie sprawozdania.

  • 10. Sprawozdanie z wysokości średnich wynagrodzeń nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego w szkołach i placówkach oświatowych prowadzonych przez Powiat Nyski za 2024 r.

  • 10.1. przedstawienie sprawozdania,

  • 10.2. opinia Komisji Edukacji, Kultury i Promocji,

  • 10.3. dyskusja,

  • 10.4. przyjęcie sprawozdania.

  • 11. Podjęcie uchwał w sprawie

  • 11.1. ustalenia wysokości opłat za korzystanie z miejsc noclegowych w Szkolnym Schronisku Młodzieżowym w Nysie wchodzącym w skład Zespołu Szkół i Placówek Oświatowych w Nysie, dla którego organem prowadzącym jest Powiat Nyski,

    3:34:05
  • 11.2. zmiany budżetu Powiatu Nyskiego na 2025 r.,

    3:35:05
  • 11.3. zmiany wieloletniej prognozy finansowej na lata 2025-2041.

    3:40:05
  • 12. Wolne wnioski,

  • 13. Zamknięcie posiedzenia.

Głosowania (8)

  • przyjęcie protokołu z X sesji.

    4:28
  • przyjęcia informacji na temat inwestycji i remontów na drogach powiatowych w 2024 r. oraz przyjęcia sprawozdania z działalności ZUD w Nysie za 2024 r.

    3:27:28
  • przyjecia sprawozdania z działalności Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego za 2024 r. (komisja działająca przy Staroście Nyskim),przedstawienie sprawozdania,

    3:30:44
  • przyjęcia sprawozdania.z działalności Komisji Rewizyjnej za 2024 r.

    3:32:13
  • przyjęcie sprawozdania z wysokości średnich wynagrodzeń nauczycieli

    3:33:45
  • podjęcia uchwały Rady Powiatu w sprawie ustalenia wysokości opłat za korzystanie z miejsc noclegowych w Szkolnym Schronisku Młodzieżowym w Nysie wchodzącym w skład Zespołu Szkół i Placówek Oświatowych w Nysie, dla którego organem prowadzącym jest Powiat Nyski,

    3:34:45
  • podjęcia uchwały Rady Powiatu w sprawie zmiany budżetu Powiatu Nyskiego na 2025 r.,

    3:39:45
  • podjęcia uchwały Rady Powiatu w sprawie zmiany wieloletniej prognozy finansowej na lata 2025-2041.

    3:41:45

Transkrypcja

Transkrypcja jest tworzona automatycznie i może zawierać błędy.

  • 0:06

    Piotr Bobak

    Szanowni Państwo, dzień dobry. Otwieram XI sesję Rady Powiatu Nyskiego zwołaną na dzień 24 stycznia 2025 roku na godzinie 11. 00 Witam Państwa bardzo serdecznie. Poprosiłbym Państwa o potwierdzenie obecności poprzez dostępne urządzenia mobilne i aplikacje e - sesja. Szanowni Państwo, poprosiłbym o potwierdzenie obecności, bo jeszcze kilku z Państwa radnych musi to zrobić, abyśmy mogli stwierdzić tak zwane kworum. Pan starosta. Pan Czesław Biłobran. Nie widzę Pana Karnasia, nie widzę Pana Nakoniecznego. To poprosiłbym o odnotowanie, że Pan starosta jest obecny na sesji. Tak. Szanowni Państwo, w dzisiejszym posiedzeniu na ten moment, a jeszcze może zaczekamy na Pana Karna... Tak, Pan Karnaś potwierdził. Szanowni Państwo, w dzisiejszym posiedzeniu bierze udział 22 radnych, trzech radnych jest nieobecnych, ale mamy tak zwane kworum, więc możemy przystąpić do dzisiejszego procedowania porządku obrad. Państwo ten porządek mieliście dostępny w aplikacji e - sesja, ale zanim, Drodzy Państwo, przystąpimy do pracy, Serdecznie chciałbym przywitać wszystkich Państwa radnych. Serdecznie witam członków zarządu Powiatu Nyskiego na czele z Panem starostą Danielem Palimąką. Witam Panią sekretarz, witam Panią skarbnik, witam wszystkich dyrektorów, kierowników jednostek organizacyjnych Powiatu Nyskiego. Witam wszystkich naczelników, kierowników wydziałów organizacyjnych starostwa. Witam pracowników Biura Rady, witam Panią radczynię prawną. Szanowni Państwo, na dzisiejszej sesji mamy sporą ilość gości, więc serdecznie chciałem przywitać Pana Antoniego Konopkę, Marszałka Województwa Opolskiego. Pan marszałek jest z nami, witamy bardzo serdecznie. Witam burmistrzów i wójtów i przewodniczących rad gmin i rad miejskich. Zatem witam Wiceburmistrza Gminy Głuchołazy, jest ze nami Pan Roman Sambor. Witam serdecznie. Witam Pana Krzysztofa Tkacza, Przewodniczącego Rady Gminy w Kamienniku. Witam bardzo serdecznie Wójta Gminy Łambinowice Pana Tomasza Karpińskiego. Witam Burmistrza Nysy, Pana Kordiana Kolbiarza, witam serdecznie Sekretarza Gminy Otmuchów, Pana Artura Banasiaka i jednocześnie witam Pana Henryka Mamalę, Przewodniczącego Rady Miejskiej w Otmuchowie. Jeśli kogoś pominąłem, bardzo przepraszam Państwa, jest dzisiaj tutaj bardzo dużo na tej sali. Tak, witam jeszcze Pana Raczyńskiego, Wójta Gminy Pakosławice i Jerzego Dunaja, tak, rozglądam się po sali, witam Pana Jerzego Dunaja, Przewodniczącego Rady Miejskiej w Głuchołazach. Tak, jeszcze jest z nami Pan Janusz Wójcik, Burmistrz Korfantowa. Bardzo przepraszam, tak, Państwa jest bardzo dzisiaj liczna ilość osób, szczególnie włodarzy gmin powiatu nyskiego, a to z pewnością dlatego, że dzisiaj omawiamy bardzo ważny temat z punktu widzenia bezpieczeństwa naszych mieszkańców. Będziemy mówić o tym, o konsultacjach dotyczących zabezpieczenia przeciwpowodziowego w zasadzie całej południowej Polski, ale przede wszystkim chodzi nam o dorzecze Nysy Kłodzkiej, rzeki Nysy Kłodzkiej i Białej Głuchołaskiej. Dlatego chciałem też serdecznie przywitać Wiceprezesa Państwowego Gospodarstwa Wód Polskich, Pana Mateusza Balcerowicza. Witam bardzo serdecznie, ale też witam przedstawicieli Stowarzyszenia, Nyskiego Stowarzyszenia Pszczelarzy. Jest z nami zarząd tego stowarzyszenia, więc bardzo serdecznie Państwa witam. Za chwilę też będziemy mogli oglądać piękną prezentację działalności tej organizacji pozarządowej. Szanowni Państwo, kworum mamy stwierdzone. Przejdźmy do punktu pierwszego, podpunkt C. Przyjęcie protokołu z dziesiątej sesji Rady Powiatu Nyskiego. Czy Państwo macie zapytania do tego materiału? Szanowni Państwo, nie widzę zgłoszeń. Wobec tego uruchommy głosowanie. Kto z Państwa jest za zatwierdzeniem treści tego protokołu? Kto jest przeciw? Kto się wstrzymał? Proszę o oddanie głosów. Szanowni Państwo w głosowaniu wzięło udział 24 radnych, 24 radnych zagłosowało za przyjęciem treści tego protokołu. Nie było głosów sprzeciwnych i głosów wstrzymujących się. Wobec tego stwierdzam, że Wysoka Rada przyjęła treść tego dokumentu. Szanowni Państwo, punkt drugi, informacja na temat konsultacji dotyczących przygotowania koncepcji zabezpieczenia przeciwpowodziowego zlewni rzek Nysy Kłodzkiej i Białej Głuchołaskiej. Tutaj o głos poprosił Pan starosta, bardzo proszę.

  • 6:01

    Daniel Palimąka

    Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo. Wszyscy jak tu siedzimy byliśmy zatroskani o to, co będzie się działo po wrześniowej powodzi, jeśli chodzi o bezpieczeństwo przeciwpowodziowe i to w dwóch aspektach. Byliśmy zatroskani o to, czy uda nam się pozbierać do następnych nie daj Boże zagrożeń i jak szybko uda nam się pozbierać do tych zagrożeń i czy na to będą pieniądze. Drugi aspekt to jest ta nasza odporność na przyszłość. Wszyscy byliśmy zatroskani o to, czy jesteśmy gotowi, aby podjąć wyzwanie temu, co niesie nam zmieniający się klimat. Temu wszystkiemu, co powoduje, że opady są bardziej intensywne, jest ich więcej, chociaż występują stosunkowo rzadziej. I te wszystkie nasze obawy, tak jak tutaj siedzimy, czyli Rada Powiatu, ale też wójtowie i burmistrzowie wyrażali w szeregu pism, apeli, które płynęły do Wód Polskich. Ja bardzo dziękuję na wstępie Panu Prezesowi Balcerowiczowi za to, że każde z tych pism autentycznie zostało potraktowane bardzo poważnie, że każda inicjatywa społeczna, która, bo tak też można nazwać te apele, które podejmowaliśmy, niektóre podejmowaliśmy jeszcze przed powodzią, dokładnie kilka godzin przed, jak pamiętacie, że każda taka inicjatywa została potraktowana poważnie. I dzisiaj tak naprawdę od tego momentu rozpoczynamy proces konsultacji, proces dyskusji o tym, co będzie najlepsze, abyśmy byli odporni na taką wodę, jaka była we wrześniu. Ale też dzisiaj Pan Prezes Balcerowicz przekaże nam informację na temat tego, kiedy będziemy gotowi na stan sprzed powodzi. Czyli będziemy mieli takie zabezpieczenie jak przed powodzią. Kolokwialnie mówiąc, kiedy obwałowania, kiedy wszystkie urządzenia wrócą do swego stanu używalności sprzed powodzi. I Drodzy Państwo, mogę zagwarantować, że to nasze współdziałanie samorządowe i Wód Polskich powoduje, że będziemy gotowi w rocznicę naszej powodzi. Z doprowadzeniem tego wszystkiego, co zostało uszkodzone, do stanu, jaki był przed 15 września. Natomiast Panie prezesie, za chwilę Pan prezes przedstawi prezentację, będzie opowiadał o tym, jak będą te konsultacje wyglądały i jak będzie wyglądało planowanie tego wszystkiego, co nas czeka, jeśli chodzi o bezpieczeństwo przeciwpowodziowe. I panie prezesie, chcę jeszcze raz podkreślić, że bezpieczeństwo na Białej Głuchołaskiej, Nysie Kłodzkiej to jest bezpieczeństwo większości powiatu nyskiego, ale też tylko, dlatego prosimy o to, aby również Wody Polskie odniosły się do przedsięwzięcia związanego z kanałem ulgi, ale też z takimi jak na przykład zbiornik na Morze czy Ścinawce, o którym burmistrz Korfantowa tyle wspominał. Bardzo proszę, żebyśmy dzisiaj, wsłuchując się w to wszystko, o czym będzie mówił Pan Prezes Balcerowicz, wzięli pod uwagę, że proces, który rozpoczynamy, potrwa kilka lat. I żebyśmy byli też świadomi tego, że to, co Wody Polskie chcą nam zaproponować, będzie wyjściem do przodu i nie tylko skupieniem się na zabezpieczeniu odcinka, ale też całości Zlewni właśnie Nysy Kłodzkiej i Białej Głuchołaskiej. Więc zapraszamy Panie prezesie. Prezes Mateusz Balcerowicz, proszę.

  • 11:15

    Piotr Bobak

    Szanowny Panie starosto, zanim Pan prezes z pewnością przedstawi nam istotne zagadnienia związane właśnie z przyszłymi pracami związanymi z zabezpieczeniem powodziowym południowej Polski, to ja tylko dopowiem, że faktycznie jest tak, że my dzisiaj z Wodami Polskimi mamy bardzo dobry kontakt, zarówno jeśli chodzi o Powiat Nyski, Pana starostę, zarząd, Radę Powiatu, ale również też, bo ja też reprezentuję jakby gminę Nysa, ten kontakt jest bardzo dobry, jakby monitorujemy wszystkie zadania, które są realizowane przez Wody Polskie i dzisiaj Wody Polskie faktycznie są w takiej sytuacji, że część takich tych prac bardzo istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa powodziowego, naprawa tych uszkodzeń, tych większych, bardziej niebezpiecznych, to jest jakby za nami w tej chwili, ale myślę, że Pan prezes o tym wspomni. Przystępujemy do prac projektowych. Wody Polskie będą projektować istotne rozwiązania z punktu widzenia bezpieczeństwa powodziowego. Ale dopowiem drodzy Państwo, że przy Rządzie działa zespół ekspertów. Pełnomocnikiem Rządu do Spraw Odbudowy po powodzi jest Pan Marcin Kierwiński, właśnie wspólnie z Wodami Polskimi tutaj z Panem prezesem jest opracowywany taki program, który jest jakby właśnie odpowiedzią na te wrześniowe wydarzenia, których doświadczyliśmy w zeszłym, w zeszłym roku i ja ubolewam, że nie mógł się pojawić jeden z ważnych ekspertów na dzisiejszej sesji, to jest Pan profesor Janusz Zalewski. Niekwestionowany specjalista, tak to ogólnie ujmę, jeśli chodzi o szeroko rozumianą hydrologię i ochronę środowiska. Ale też jestem przekonany, że za chwilę Pan prezes nam przekaże bardzo istotne z punktu widzenia, tak jak powiedziałem, bezpieczeństwa informacje. Panie prezesie, serdecznie zapraszam.

  • 13:06

    Mateusz Balcerowicz

    Szanowny Panie Przewodniczący, Szanowne Panie, Szanowni Panowie. Bardzo dziękuję za oddanie głosu i nie będę przedłużał tego wstępu. Tym niemniej wypada po pierwsze podziękować za zaproszenie, po drugie podziękować za tą współpracę, która jest prowadzona pomiędzy Wodami Polskimi a jednostkami samorządu terytorialnego po powodzi oraz, dojdę do tego na samym końcu, ale już zapowiem to teraz, oraz liczymy na to, że te właściwe konsultacje społeczne wokół tego, co się będzie działo w przyszłości w całej Zlewni Nysy Kłodzkiej także będą prowadzone tylko i wyłącznie z udziałem państwa, a nie bez udziału i narzucaniu pewnych rozwiązań z góry. Więc krótko o tym, o czym dzisiaj chcę powiedzieć. Przede wszystkim o tym, jak usuwamy skutki powodzi z września 2024 roku. O to, co wynika z raportu. Pan przewodniczący wspomniał o tym, że działa zespół. Tak się składa, że zarówno członkiem tego zespołu powołanego przez Pana Ministra Kierwińskiego jestem bezpośrednio, jestem także członkiem Komitetu Polskiej Akademii Nauk, na którym przedstawiamy te rozwiązania i one są opiniowane przez przez Polską Akademię Nauk, przez specjalny zespół powołany przez prezesa Polskiej Akademii Nauk. I to się właśnie teraz dzieje i kończy i wspólnie z profesorem Zalewskim odpowiadamy za przygotowanie tych rozwiązań. W związku z tym łączymy te funkcje. To nie jest tylko tak, że jesteśmy w Wodach Polskich, ale jesteśmy i pod pełnomocnikiem Rządu do tych spraw oraz w Polskiej Akademii Nauk. I to, co nie uzyska tam akceptacji, ostatecznie po prostu nie uda nam się zrealizować. Chcemy też powiedzieć, jaka filozofia tego ryzyka powodziowego i redukcji w tym programie jest zawarta, bo to nie jest tak, że tylko działania techniczne i o tym też powiem krótko. Powiem o tym, jak ten program mniej więcej będzie wyglądał, jakie elementy, czy inaczej, jak na niego patrzymy, żebyście też Państwo mieli świadomość, że nie są to działania punktowe i nikt nie będzie dyskutował o działaniach punktowych w przypadku takiego programu. Oczywiście na końcu się musi znaleźć lista zadań, natomiast ona musi mieć swój cel i ona musi mieć swoją logikę redukcji ryzyka w systemie zlewniowym. No i kilka informacji, co nas czeka w najbliższym czasie. To jest to, co realizujemy jako Wody Polskie, niezależnie od przygotowania programu, ale należy o tym powiedzieć. Ja tylko dopowiem, że są ze mną obecni współpracownicy, więc jest to Pan dyrektor Jacek Drabiński, zastępca Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu oraz Pan Marcin Pawełczyk, Dyrektor Zarządu Zlewni w Nysie i w razie potrzeby szczegółowych pytań będziemy także do Państwa dyspozycji po tej prezentacji. Natomiast my podchodzimy do odbudowy po powodzi w trzech krokach. Pierwszy krok to są prace interwencyjne. I te prace już się dzieją. I żebyście Państwo zrozumieli też ten aspekt nie tylko celowości, czyli udrożnienia koryt cieków, ale także aspekt formalno-prawny i finansowy dla tych prac. My musimy prowadzić te prace łącząc je z tym, co się wydarzyło w trakcie powodzi, czyli musimy wskazać związek przyczynowo-skutkowy z tym, co realizujemy i wszystko, co realizujemy, realizujemy w ramach katalogu prac utrzymaniowych, czyli udrażniamy koryta cieków, czyli zasypujemy wyrwy w dnie i w urządzeniach wodnych, czyli naprawiamy te urządzenia wodne, realizujemy jakby stan sprzed powodzi dla tych urządzeń wodnych, Drugi element to jest ten etap drugi, to jest odbudowa urządzeń wodnych ale to już jest odbudowa rozumiana jako inwestycja, czyli nie bieżące utrzymanie, nie bieżąca konserwacja, nie bieżące działanie zmierzające do udrożnienia koryta, tylko na przykład jeżeli wał przeciwpowodziowy całkowicie został rozmyty na dłuższym odcinku, jego odbudowa, ale w parametrach przed powodzią, czyli w parametrach zgodnie z przepisami prawa na tzw. wodę jednoprocentową, a zaraz jeszcze do tego wrócimy, na jaką wodę musimy odbudowywać te urządzenia, I po co to robimy? No po to, że gdyby coś się wydarzyło w czasie, kiedy będziemy realizowali docelowe rozwiązania, no to te rozwiązania tymczasowe być muszą i one muszą być zabezpieczone, ale tutaj od razu zaznaczę tak zwaną gwiazdkę. Czekamy jeszcze na pewne rozwiązania prawne, które pojawią się w trzecim pakiecie tak zwanej ustawy specpowodziowej po to, żebyśmy mieli uproszczoną procedurę administracyjną bo to są już działania inwestycyjne, czyli my jako Wody Polskie dla tych działań inwestycyjnych musimy np. pozyskać wszystkie zgody administracyjne. W normalnym trybie zajmuje to kilka lat. W związku z tym, żeby nie musieć tego robić, żeby to realizować w trybie uproszczonym i żeby było szybciej, czekamy na ten pakiet przepisów. Ale bardzo dużo pracy realizujemy w tym pierwszym etapie. No i trzeci etap to jest właśnie ten etap tej koncepcji. To jest docelowe rozwiązanie, rozwiązanie uwzględniające nie wodę jednoprocentową, czyli nie to co było przed powodzią, tylko powódź tak zwaną historyczną, a w większości przypadków tą powodzią historyczną i tym odnośnikiem w całej Zlewni Nysy Kłodzkiej jest albo powódź z 1997 roku, albo powódź z 2024 roku, albo obie w tym samym czasie, bo czasami te parametry są bardzo zbliżone. I teraz tak, w tym pierwszym etapie w zeszłym roku te dwa Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej, które działają w ramach Wód Polskich zrealizowały 274 zadania. W tym roku planują kolejne zadania na 130 milionów złotych i to są nadal te prace interwencyjne. Poza tym zgłosiliśmy prace na miliard ponad miliard złotych i chcemy je zrealizować, ale to jest ten etap drugi i tutaj potrzebujemy uproszczonej procedury administracyjnej, żeby móc przystąpić do realizacji tych zadań. Dzisiaj byłoby to kontrskuteczne. Przygotowywanie tej dokumentacji zajęłoby więcej czasu niż ich realizacja, jeżeli będziemy mieli te przepisy, więc musicie Państwo zrozumieć tą logikę naszego działania. Pierwszy punkt jest zrealizowany, drugi punkt mamy zabezpieczenie finansowe, przystępujemy do realizacji. Dla samego powiatu nyskiego, bo to zapewne Państwa interesuje, w roku 2024 zrealizowaliśmy 25 zadań. W tym roku już realizujemy 10 zadań, na które posiadamy zabezpieczenie finansowe w takiej kwocie, jaka tu jest podana. W przypadku Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu to jest oczywiście przede wszystkim Biała Głuchołaska, gdzie zabezpieczono kwotę 41 milionów złotych, podpisano umowę z wykonawcą, wskazano mu konkretne punkty, które mają być zrealizowane. W dwóch miejscach prace się toczą, w pozostałych miejscach jest gromadzony sprzęt i ludzie po to, żeby te prace przeprowadzić. Co prawda wykonawca, Szanowni Państwo, wycenił tę pracę na niższą kwotę, bo podpisaliśmy umowę na około 21 milionów złotych, ale umowa jest tak skonstruowana, że jeżeli pojawią się jakieś dodatkowe potrzeby, to do tej kwoty 40 milionów złotych zarówno zamawiający, jak i wykonawca mogą się porozumieć i te dodatkowe prace zrealizować. Jeżeli byłaby taka potrzeba, jeszcze raz powtórzę, tryb wyboru wykonawców jest uproszczony, ale nadal musimy zachować transparentność. To się wiąże między innymi z tym, że nie możemy pójść do jednego wykonawcy czy do dwóch. Wchodzimy przynajmniej do pięciu, a staramy się do i większej liczby. I proszę mi uwierzyć, że wszystko jest sprawdzane przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, więc patrzą nam na ręce. W związku z czym musimy te procedury stosować i tak się staramy to realizować. Oprócz tego wskazaliśmy tutaj pięć zadań. To są te zadania, o których ja mówiłem drugiego stycznia, będąc w Głuchołazach u Pana burmistrza. To są zadania przede wszystkim na dopływach, czyli tu mówimy np. o potoku bodzanowskim, tu mówimy o Starynce, tu mówimy np. o Morze, o potoku gierałcickim, o Bystrej, i po stronie RZGW Gliwice to już jest Złoty Potok i kwota 35 mln zł. Ona jest tu podzielona na kilka zadań, bo to są odcinkowe te prace prowadzone. To są nadal prace utrzymaniowe, żebyście Państwo zrozumieli, pomimo tego, że umowy są podpisywane w trybie zaprojektuj i wybuduj. Ale nie chcemy spowalniać tych prac, bo w normalnym trybie powinniśmy pójść w teren, zrobić szczegółowe obmiary, te obmiary umieścić w opisie przedmiotu zamówienia. Gdybyśmy tak to realizowali, zajęłoby to parę tygodni, jak nie miesięcy. W związku z tym odwracamy tą sytuację, bierzemy wykonawców, idziemy razem to robimy, w związku z tym tryb projektu i buduj, pomimo, że to są prace utrzymaniowe, a nie prace inwestycyjne. Poza tym w ramach powiatu nyskiego w tej całej kwocie, która była wcześniej w miliarda dwustu milionów złotych mamy jeszcze siedemnaście zadań, w których widzimy potrzebę realizacji za sto czterdzieści siedem milionów złotych i to jest oczywiście przede wszystkim odbudowa wałów przeciwpowodziowych tam, gdzie tych wałów brakuje po powodzi, ale jeszcze raz powtórzę potrzebujemy uproszczonych procedur, zapewne komisja nadzwyczajna, która będzie tutaj debatowała we wtorek, też będzie o tym mówiła na każdym posiedzeniu Panu przewodniczącemu Suchoniowi to powtarzamy i liczymy na to, że jak one już wyjdą z Rządu, to zostaną dość szybko przyjęte. Oczywiście ten proces legislacyjny prowadzą odpowiedni ministrowie, a koordynuje to Minister Kierwiński. Bardzo ważna rzecz i to też jest rzecz nietypowa z punktu widzenia Wód Polskich, żebyście sobie Państwo zdawali sprawę, my na bieżąco dostajemy zapewnienia finansowania od ministra finansów na te zadania. Tak jak wy jako samorząd występujecie o promesy, tak samo my. Nigdy w historii istnienia Wód Polskich nie było takiej sytuacji, żeby minister finansów nam takie promesy przyznawał. Oczywiście musimy to uzasadnić, więc musimy pokazać choćby te uproszczone opisy przedmiotu zamówienia po to, żeby to zabezpieczenie środków dostać, co więcej dostajemy według takiego kosztorysu, jaki my przedstawiamy. Czyli nawet jeżeli później w toku wyboru wykonawcy składania tych ofert, które muszą być konkurencyjne, wiadomo, że na końcu cena ma znaczenie, wygrywa wykonawca, który z reguły zastosuje najniższą cenę, jest to kwota niższa, to nie znaczy, że my z tych środków rezygnujemy, dlatego, że staramy się podpisywać te umowy w sposób ryczałtowy, jeżeli pojawią się jakieś dodatkowe prace na tych ciekach, a one są prowadzone na całych ciekach z reguły, to jesteśmy w stanie na podstawie porozumienia pomiędzy zamawiającym a wykonawcą takie dodatkowe prace zlecić. Ale tu jest jedna istotna informacja. Ten tryb, zgodnie z tym, co przewidział prezes Urzędu Zamówień Publicznych i zgodnie z tym, w jaki sposób dogadaliśmy się z dyrektorami Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu i w Opolu, obowiązuje do kwietnia tego roku. Później przepisy mają być stosowane według normalnych norm i zasad i reguł. W przypadku prawa zamówień publicznych chodzi o to, że nie ma już tego przyczynowego, skutkowego według Urzędu Zamówień Publicznych wątku pomiędzy wystąpieniem powodzi a zagrożeniem z tych rzek dla ewentualnej wody wiosennej. W przypadku przepisów środowiskowych też nie mogą dyrektorzy regionalnych zarządów Dyrekcji Ochrony Środowiska patrzeć na to, że realizujemy pewne zadania, które w normalnym trybie wymagałyby np. opracowania szerokich raportów oddziaływania na środowisko i my to rozumiemy. Więc wracając do początku, wszystkie prace, które tu wskazaliśmy na tą kwotę 129 mln zł, chcemy jak najszybciej zakontraktować, po to, żeby nikt się do nas jako do Wód Polskich, mówiąc kolokwialnie, nie przyczepił przed kwietniem tego roku, bo później będzie problem. I tak dla przykładu, jak wygląda to na potwierdzenie, też słów Pana starosty, jak wygląda proces zawierania tych umów na tych pięciu zadaniach dla Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. Wczoraj zakończyły się te negocjacje z potencjalnymi wykonawcami, teraz czekamy na złożenie ofert. Tu co prawda widzicie Państwo, ten krok trwa dwa tygodnie, ale to jest złożenie ofert, to jest ocena tych ofert, to jest porównanie tych ofert, to jest ich ewentualne wysłanie do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych i wybór wykonawcy. Staramy się tak dyskutować z wykonawcami, zresztą są tu obecni też na sali, żeby składali te oferty racjonalnie, żeby później nie było problemów w toku wyboru oferty, żebyśmy nie musieli dopytywać, żeby te oferty były jasne i klarowne. I też liczymy na racjonalność wykonawców, czyli żeby się nie odwoływali, jeżeli przegrali, no bo inaczej po prostu to spowalnia cały proces a uwierzcie mi, Szanowni Państwo, dla wszystkich starczy prac, bo tych prac do wykonania jest po prostu mnóstwo. Znaczy ja uważam, że jak wejdziemy w tryb etapu drugiego, to dojdziemy do sytuacji, w której będziemy mieli problem z pozyskaniem wykonawców, bo po prostu nie będzie miał kto robić. Oni będą musieli przyjeżdżać z innych części Polski na pewno i realizować te zadania, bo tutaj będzie tego sprzętu i ludzi za mało. To już się dzieje, ale oczywiście to będzie zupełnie inna skala w momencie, kiedy wejdziemy w większą ilość zadań, tych właśnie zadań już o charakterze typowo inwestycyjnym. I dla tych pięciu zadań, jeżeli nie będzie odwołań, tak jak wspomniałem, podpisanie umów to jest od 13 do 17 lutego. Później wchodzą w realizację i tak jak wspominał Pan starosta, no my racjonalnie im wskazujemy okres realizacji do jesieni. Natomiast liczymy na to i tak też rozmawiamy z każdym wykonawcą, liczymy na to, że te prace zostaną przeprowadzone wcześniej. Tak jak mówiliśmy np. dla Białej Głuchołaskiej z 14 miejsc, dwa miejsca już są realizowane, za chwilę wchodzą na pozostałe 12. Teoretycznie termin wykonania Jacku jest chyba maj, tak z tego co pamiętam, sierpień, przepraszam, sierpień, natomiast wykonawca deklaruje o wiele wcześniejsze terminy, czyli terminy marcowe i zobaczymy, czy to się uda dociągnąć, a na pewno tam, gdzie wymaga to zabezpieczenia przed tak zwaną wodą wiosenną. No i teraz dochodzimy do konkluzji tego etapu trzeciego. My zobowiązaliśmy się do tego etapu trzeciego dojść bardzo logicznie, czyli przygotowaliśmy dla, właściwie dla członków Rady Ministrów, bo to nie tylko Pan Minister Kierwiński, ale także nadzorujący Wody Polskiej, Minister Infrastruktury, czyli Minister Klimczak oraz pozostali ministrowie, w tym w szczególności Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, bo jestem bardzo żywo zainteresowany, zresztą to z tego źródła pochodzą środki finansowe na usuwanie skutku powodzi. My zobowiązaliśmy się przygotować dwa raporty. Pierwszy raport to jest taki raport diagnostyczny, czyli tak naprawdę co się wydarzyło i na jaką powódź my się musimy zabezpieczyć, tak, bo wszyscy widzieliśmy co się działo, tylko to teraz trzeba zmierzyć, uzasadnić inwestycje, bo na końcu jest pytanie o koszty i o to w jaki sposób te koszty obronimy, więc musimy mieć analizę kosztów i korzyści. W związku z tym musiał powstać ten pierwszy raport. Ten pierwszy raport Szanowni Państwo w wersji pierwszej powstał w listopadzie, czyli praktycznie w ciągu sześciu tygodni od powodzi napisaliśmy raport, który został sporządzony we współpracy pomiędzy Wodami Polskimi, Instytutem Meteorologii i Gospodarki Wodnej oraz wykonawcami, których Wody Polskie miały na pokładzie. Nie szukaliśmy nikogo nowego, braliśmy tych wykonawców, którzy byli zakontraktowani w ramach projektu Banku Światowego i przerzucaliśmy ich po to, żeby tworzyli ten raport, a następnie, żeby tworzyli rozwiązania, które z tego raportu wynikały. Tak jak widać, powstał on pod przewodnictwem dwóch profesorów, czyli profesora Zalewskiego, który pracuje dla Wód Polskich. Dzisiaj, Panie przewodniczący, nie mógł być, bo właśnie finiszujemy uzasadnienie kosztów i korzyści dla Pana Ministra Kierwińskiego i bronimy tego drugiego raportu oraz profesora Czerniawskiego, czyli dyrektora IMGW. IMGW, bardzo ważna rola. Musieli policzyć tak naprawdę to, co było w ramach powodzi. Tak normalnie takie opracowania, Szanowni Państwo, powstają około dwa lata po powodzi. IMGW wydaje wtedy tzw. monografię, oni policzą te przepływy, wyjdzie im, co tak naprawdę było itd., itd. Tutaj mieli 6 tygodni. Po prostu 6 tygodni dostali takie zadanie i musieli tą całą wodę policzyć. Przepraszam za tak banalny rysunek, ale nie ukrywamy, że powstał on w Paincie na potrzeby nasze robocze, ale jest on istotny, żeby zrozumieć, w jaki sposób podchodziliśmy do zabezpieczenia całej Zlewni Nysy Kłodzkiej. Czyli te zaznaczone obszary literkami L, i tymi czerwonymi obszarami i żółtymi, to są tzw. obszary problemowe. Czyli tu musimy rozwiązać problemy związane z zabezpieczeniem przeciwpowodziowym, a te zadania, które wynikają dla poszczególnych komponentów, muszą mieścić się w ramach tych podzlewni, które tutaj sobie zaznaczyliśmy. Czyli nie jest tak, że tylko są projektowane działania. Wiem, że to bawi, mnie też to bawiło na początku, no tak czasami działaliśmy, no prosty rysunek. To nie jest tak, że tylko projektujemy zadania na przykład techniczne, nie wiem, w Ziemi Kłodzkiej i one dają sukces. Nie, musimy to policzyć w różnych podzlewniach, musimy to ryzyko skwantyfikować tam. Nie możemy podejść do tego, że zabezpieczyliśmy na przykład Kotlinę Kłodzką czy Ziemię Kłodzką, szerzej patrząc, przed wodowskazem Bardo i później nas to nie interesuje albo wybudowaliśmy, czy planujemy wybudować Zbiornik Kamieniec Ząbkowicki i reszta nas nie interesuje. Nie, to trzeba policzyć dla całości. Trzeba zobaczyć jak to wygląda. Ja powiem, że np. patrząc na te przepływy, które dostarczyło IMGW i patrząc na to, co jest tutaj zaznaczone poniżej Zbiornika Nysa i nie jest to Biała Głuchołaska, czyli mam na myśli tutaj ten obszar miasta Nysa oraz później Lewin Brzeski, Skorogoszcz itd. Tam dopłynęło prawdopodobnie około 200 metrów sześciennych wody na sekundę. Taki był mniej więcej przepływ powodziowy. W normalnych warunkach, gdybyśmy nie mieli powodzi, to ta woda i tak byłaby bardzo duża. Musimy sobie zdać sprawę, że te dopływy, które na co dzień mają charakter lokalny, większość z nich sami Państwo wiecie, że można tak naprawdę w normalnych warunkach je przeskoczyć lub przejść, no doniosły tyle wody, ile w normalnych warunkach potrafi na przykład w latem nieść Wisła w Warszawie. Więc to są ilości bardzo duże, a to była woda, która tylko dodawała do tego przepływu, który był zrzucany z Nysy. Więc pamiętajmy o tym i to, co jeszcze niosła Biała Głuchołaska. Więc to nie jest tak, że możemy podejść tylko do rozwojązań w jednym miejscu. I tak jak mowa jest szeroko o tym wszędzie...(niesłyszalne) I dlaczego? To po pierwsze, zaznaczaliśmy te działki, które rzeczywiście były pod wodą, na podstawie danych satelitarnych. Po drugie, braliśmy pod uwagę wodę tzw. jednoprocentową, czyli teoretycznie tę wodę, na którą powinniśmy być zabezpieczeni przed powodzią. I ona znakomicie wychodziła poza te czerwone działki. Widzicie Państwo, przerywane czerwone linie, a gdzie jest czerwona strefa. Czyli wniosek był z tego taki, że to nie daje nam sukcesu. Te działania, które były projektowane wcześniej, nie zabezpieczą Głuchołazów, nie zabezpieczą kaskady Nysy Kłodzkiej, czy samej Nysy Kłodzkiej, czy nie zabezpieczą także dopływów do Nysy Kłodzkiej poniżej Zbiornika Nysa, czy na przykład Złotego Potoku, który tu widzimy po prawej stronie od Głuchołaz. W związku z tym musimy zaprojektować coś nowego. Tam to po prostu nie zadziała. Jeżeli nawet byśmy to zrealizowali, to nie jest powódź 2024. I tutaj jeszcze pokazujemy w zbliżeniu to, co było tam, dla przykładu miasto Nysa. To, co się działo poniżej miasta Nysa, także widzimy tutaj, jak szerokie były te tereny. Szczególna sytuacja, miejscowość Wronów, wszyscy wiemy, że praktycznie cała pod wodą, Lewin Brzeski podobnie, Skorogoszcz także częściowo pod wodą. I jak to wygląda z punktu widzenia naszego, jak my to projektujemy. Pokazujemy to dla przykładu idąc od góry, bo to tak się projektuje zlewniowo, więc już musimy mieć świadomość, że na Ziemi Kłodzkiej mamy kubaturę fali powodziowej mniej więcej 23 miliony metrów sześciennych. Zbiornik w Stronie Śląskiej, pamiętacie Państwo, 1,2 miliona metrów sześciennych mniej więcej, no to wyobraźmy sobie, ile byśmy musieli mieć zbiorników w Stronie Śląskie, na tą powódź, która tutaj wystąpiła. Wiemy także, że według przepisów prawa projektuje się, jeszcze raz powtarzam, na tą wodę jednoprocentową i teraz policzyliśmy, że ta woda jednoprocentowa pozwala nam zabezpieczyć mieszkańców na powódź 2024 roku i odpowiedź jest nie. To już widać, że dla Białej Lądeckiej to jest woda 0,2% i ona wystąpiła dwa razy, w roku 2024 i 1997. I w związku z tym wszystkie projektowane wcześniej rozwiązania hydrotechniczne, ale nie tylko, tak naprawdę nie zadziałają. Nie ma co się oszukiwać, bo to nie jest ta powódź, o której mówimy. Musimy myśleć o innych rozwiązaniach i takie inne rozwiązania dostarczać. Ale nie wszędzie, tak, bo widzimy na tym rysunku, że woda jednoprocentowa to jest na przykład Bystrzyca, Dusznicka, Ścinawka i tak dalej, co nie zmienia faktu, że również tam należy pewne zadania projektować. Bardzo ważna informacja jest taka, że pierwszy ten hotspot to jest ten hotspot Ziemi Kłodzkiej, czyli do wodowskazu Bardo. Tam musimy zatrzymać jak najwięcej wody, dopiero później dochodzimy do kaskady Nysy i to jest jakby przyjmujemy z dobrodziejstwem inwentarza to co jest w Bardzie i jeszcze raz rozważamy to jak możemy zaprojektować to w kaskadzie Nysy. Nie będę wchodził w szczegóły Ziemi Kłodzkiej, bo to Państwa mnie interesuje, natomiast ważna jest ta informacja o tym, że nie wszędzie działania, które projektujemy uda się zrealizować tylko i wyłącznie po stronie polskiej, tak? To znaczy Biała Głuchołaska, a tutaj Ścinawka, która jest wymieniona, są takimi przykładami, gdzie te rozmowy ze stroną czeską muszą być prowadzone. Miały się odbyć w ten poniedziałek, najbliższy poniedziałek po tym weekendzie. Niestety, bo miałem osobiście brać udział także w tych rozmowach, niestety minister ze strony czeskiej się rozchorował, rozmowy są przełożone, na razie nie określili terminu, ale Czesi wcale się nie uchylają od tych rozmów. Myśmy im zaznaczyli co najmniej trzy takie rzeki, o których chcemy dyskutować. Pierwsza to jest Ścinawka, która tu jest wymieniona, druga to jest Biała Głuchołaska, a trzecia to jest Olza, czyli województwo śląskie. I tam musimy poszukać po stronie czeskiej retencji, a po stronie polskiej zabezpieczyć się na tą retencję. I Czesi zdają sobie z tego sprawę. Co z tego wyjdzie nie wiemy, ale oczywiście te dyskusje musimy odbyć. Tutaj pokazujemy już rozwiązania, które są przyjęte dla tego, co się dzieje i na Białej Głuchołaskiej i poniżej zbiorników kaskady Nysy. Przede wszystkim musicie mieć Państwo świadomość, że zakładany był od samego początku w ramach nowego projektu Banku Światowego Zbiornik Kamieniec Ząbkowicki. Ten zbiornik był zakładany przed powodzią, zostaje po powodzi. Powódź tylko uzasadniła jego potrzebę wybudowania i to było przewidziane przed, uzasadniamy, że jest to niezbędne i planowane. Gdyby Zbiornik Kamieniec Ząbkowicki się pojawił, to pamiętajmy o tym, że Biała Głuchołaska pokazała w trakcie powodzi 2024 roku znowu, że to nie jest woda jednoprocentowa, nie możemy na tą wodę robić zabezpieczeń, czyli teraz jak będziemy odbudowywali wały w tym drugim etapie na Białej Głuchołaskiej, to je odbudujemy na tą wodę jednoprocentową, ale mamy świadomość, że to będą tylko tymczasowe rozwiązania, które zaraz będą musiały zostać zmienione, no bo docelowym rozwiązaniem jest woda 0,3% dla Białej Głuchołaskiej. Tak to zostało policzone, zresztą państwo w Nysie też to widzieliście, Biała Głuchołaska również Nysę od południowej strony zalewała. Drugi element to jest odpowiedź na pytanie, a co w Nysie, tak? Zrzut 2024 roku to jest tysiąc metrów sześciennych, zgodnie z instrukcją dla Zbiornika Nysa mogło być 1400, ale widzieliśmy, jakie wywołało to konsekwencje w samej Nysie i poniżej miasta Nysa, czy w Lewinie Brzeskim, czy w Skorogoszczy. W związku z tym, gdybyśmy zrealizowali i postawili sobie taki cel, ograniczamy maksymalny zrzut dla Zbiornika Nysa, to jest oczywiście wariant, jeden z wariantów, który będziemy chcieli przedstawiać, ale chcielibyśmy, żeby to było ograniczenie do 600 m3 na sekundę i tak to zrealizować, żeby zbiorniki kaskady Nysy w końcu zaczęły pracować jako kaskada Nysy, bo musicie mieć Państwo świadomość, że zgodnie z przepisami każdy zbiornik dzisiaj osobno ma instrukcję gospodarowania wodą, czyli nawet jeżeli jedna osoba dowodzi i koordynuje, to ona dla każdego zbiornika musi wszystko przeliczać ręcznie i w jednym modelu wsadzać wynik z drugiego modelu. My chcielibyśmy, żeby to była jedna instrukcja. Oczywiście docelowo rozwiązanie idealne, jako Wody Polskie zarządzamy całą Nysą Kłodzką. Najpierw weźmy pod uwagę to, co się dzieje w Kotlinie Kłodzkiej, a dopiero później to, co się dzieje na kaskadzie. To byłoby rozwiązanie idealne, ale bardzo trudne z punktu widzenia zarówno hydrologicznego, jak i powiązania interesów użytkowników wód, bo my rozmawiamy dzisiaj o powodzi, ale pamiętajmy, że w normalnych warunkach z tego zbiornika czy z tego przepływu w rzece korzysta choćby pobór wód na potrzeby ludności, zaopatrzenia ludności w wodę, choćby PZW korzysta czy wędkarze, choćby turystyka, choćby każdy inny użytkownik. I w związku z tym nie możemy sobie pozwolić na to, żeby tylko i wyłącznie patrzeć z jednego punktu widzenia, ale oczywiście bezpieczeństwo powodziowe jest kluczowe. No i nie możemy, to co już mówiłem, zapominać o tych wszystkich dopływach, które są poniżej miasta Nysa do Nysy Kłodzkiej. Sumarycznie one naprawdę dużo wody we wrześniu 2024 roku niosły, więc to oznacza, że na każdym z tych zbiorników musimy poszukać jakiegoś rozwiązania, musimy poszukać jakiejś retencji i zabezpieczenia miejscowości zarówno wzdłuż tych zbiorników jak i poniżej. No i tak jak wspomniałem dla Białej Głuchołaskiej ta kubatura, nie mówiłem tego, ta kubatura z września 2024 roku została wyliczona też nad ogromną ilość wody, bo to jest prawie 20 milionów metrów sześciennych. Nie da się retencji zaprojektować bez rozmów ze stroną czeską. Te rozmowy odbyć się muszą. Po naszej stronie jesteśmy właściwie w stanie projektować tylko i wyłącznie już po prostu zabezpieczenia tzw. ochrony biernej, czyli patrz, wały przeciwpowodziowe lub inne rozwiązania. No i to też musicie mieć Państwo świadomość. My nie możemy jako Wody Polski od razu wyjść z wariantem tzw. twardym hydrotechnicznym. Musimy pokazać różne elementy tych wariantów, a te różne elementy tych wariantów wynikają z tej logiki redukcji ryzyka powodziowego, która wynika zarówno, powiedzmy z tego, co mówią mądre głowy i tego, co mówią wykładowcy, jak i po prostu tego, co stanowi prawo europejskie i dyrektywa powodziowa. Więc najpierw musimy system prognozowania i ostrzegania dopasować. I od razu mówię, system prognozowania i ostrzegania to nie Wody Polski. To Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, to Państwowa Służba Hydrologiczno-Meteorologiczna. W tym programie będziemy chcieli im pokazać kilka miejsc, gdzie ten system musi być ulepszony tutaj właśnie w ramach Zlewni Nysy Kłodzkiej, bo my też, uwierzcie Państwo, oprócz tego, że powódź oczywiście zmyła część tych ład wodowskazowych i tak dalej, my też byliśmy czasami ślepi, nie do końca wiedzieliśmy tak naprawdę co i jaka wielkość jest tej fali. I my musimy to wiedzieć, choćby zarządzając zbiornikami, nie możemy polegać tylko i wyłącznie na wyliczeniach tak zwanych ręcznych, to muszą być automatyczne działania, a do tego dochodzi także cały system ostrzegania, tak, czyli trzeba dorzucić ten system ostrzegania poniżej zbiorników, który się po prostu ujawnił po powodzi zarówno w postaci dodatkowego systemu komunikacji, jak i ostrzegania mieszkańców, oczywiście w ramach systemu zarządzania kryzysowego. Drugi element to jest zatrzymać wodę tam, gdzie spadnie i tutaj bardzo część tak zwana społeczna, ekologiczna, aby się ucieszyła, czyli szukamy rozwiązań naturalnej retencji, szukamy przestrzeni dla rzeki, szukamy tzw. mikroretencji, małej retencji, średniej retencji, czyli generalnie to, co uda się zatrzymać w lesie, na polu itd., itd. Padały po powodzi takie informacje, że tutaj na ziemi, w ramach Nysy Kłodzkiej, ale w szczególności Ziemi Kłodzkiej, uda się zatrzymać w ten sposób 1 mln m3. Ja przypominam kubaturę fali, tak? Dwadzieścia parę, nie? 1 mln m3. Policzyliśmy to, 200 tys. się uda zatrzymać. Więc ten jeden milion to był grubo przesadzony i to naprawdę przy bardzo dobrej współpracy z Lasami Państwowymi, które deklarują, że wykonają część działań na swoim terenie, to jest 200 tysięcy. Pamiętajmy, że tam w górnej części to jest głównie zlewnia górska. Ta woda powodziowa spływa szybko. Możemy sobie opowiadać o retencji w momencie, kiedy mamy normalny opad deszczu, a nie opad deszczu nawalnego, który powoduje powódź w ciągu kilku godzin. Wtedy to się naprawdę zupełnie inaczej liczy. Nie liczy się tylko suma opadu, ale także tak naprawdę pęd wody, czyli to co ta woda robi. Kolejny element to jest odsunąć ludzi od zagrożenia, no czyli zaproponować takie rozwiązania jak dobrowolne relokacje, jak wykupy tych działek, które i tak będą prawdopodobnie przeznaczone pod jakieś działania hydrotechniczne, ale jeżeli nie, jeżeli ktoś będzie chciał podjąć tego typu inicjatywę, to takie rozwiązanie też chcielibyśmy przewidzieć. No i oczywiście bardzo duże zadanie samorządu terytorialnego, no bo to Wody Polskie oczywiście biorą w tym udział jako opiniujący, ale to samorząd terytorialny, czyli planowanie przestrzenne. Ono musi być dopasowane do tego, co się wydarzyło we wrześniu 2024 roku i my też bierzemy w tym udział. No i kluczowe, ale widzicie Państwo, że dopiero czwarty punkt, czyli tak zwana bierna ochrona powodziowa, to jest transfer ryzyka, to jest retencja, to są obwałowania, ale także rzecz, o której chcielibyśmy wprowadzić przy okazji tych działań, czyli indywidualne zabezpieczenia budynku. Nie wszędzie uda nam się przekonać ludzi, że powinni opuścić teren, jeżeli nawet ma to swoje logiczne uzasadnienie. Będą chcieli zostać. W związku z tym, korzystając z doświadczeń holenderskich i amerykańskich, będziemy chcieli zaproponować indywidualne rozwiązania, ale to człowiek musi zdecydować, że on chce tam zostać i że on chce zastosować te indywidualne rozwiązania. Będziemy chcieli oczywiście stosować tu zachęty finansowe dla tych rozwiązań, natomiast to będzie głównie chodziło o zabezpieczenie indywidualne budynków mniej więcej do 85 centymetrów, no bo to jest linia dolnej części, najniższej części kondygnacyjnej okien. W związku z tym wtedy będzie miało to sens. Wszystko co jest powyżej już nie ma sensu. Nie wyważamy tutaj jakichś, nie wiadomo jakich drzwi. Te pomysły są realizowane w szczególności w Holandii i w Stanach. Dotychczas w Polsce nie stosowane, chyba, że ktoś stosował indywidualnie jako swoje rozwiązania, ale nie było to rozwiązanie systemowe. No i oczywiście edukacja, która zawsze musi wystąpić. Mniej więcej taka będzie struktura tego programu. Ja już nie będę wchodził w szczegóły. Bardzo istotne jest oczywiście to, w jaki sposób ta lista zadań technicznych i nietechnicznych, czyli punkt czwarty i piąty będzie przedstawiona, czyli ona będzie przedstawiona w tych hotspotach. będzie przedstawiona w rozwiązaniach zgodnie z tą logiką, którą przed chwilą pokazałem. To jest ocenione w punkcie szóstym, czyli rozwiązania środowiskowe i społeczne. Musimy pamiętać, że jak najmniejszy wpływ ma mieć to na rozwiązania środowiskowe i społeczne, a dopiero później szacowane są koszty. Czyli najpierw myślimy o ludziach i o tym, jak to ich wpłynie na ich życie, a dopiero później szacujemy koszty tych rozwiązań i uzasadniamy to tak zwaną analizą kosztów i korzyści i pokazujemy montaż finansowy. I to jest bardzo istotny element z tym montażem finansowym. Jeszcze raz powtórzę i przeproszę, dlatego nie ma dzisiaj pana profesora, dlatego że nie chcemy wyjść na zasadzie, my mamy program, ale nie mamy pieniędzy. Nie, chcemy już mieć informację, że posiadamy potencjalnie zabezpieczone środki. My te środki szukamy oczywiście w ramach tego planowanego projektu Banku Światowego, jak już wielokrotnie na ten temat z Panem przewodniczącym czy z Panem starostą rozmawialiśmy, czy z Państwem samorządowcami, natomiast pokazując te różne działania wiemy, że nie zmieścimy się tylko i wyłącznie w tym projekcie. Musimy dodatkowo pozyskać poza środkami Banku Światowego środki z Banku Rozwoju Rady Europy, które zawsze chodzą w parze, ale także środki budżetu państwa i środki Unii Europejskiej kolejnej perspektywy finansowej. Więc dochodzi nam kolejny minister, który te pieniądze załatwia, czyli Minister Funduszy i Polityki Regionalnej, bo musimy mieć taki montaż montaż finansowy, inaczej to nie przejdzie. No i dziewiąty punkt dla Państwa może nie ma znaczenia, a dla nas niezwykle istotny, bo tak jak zostało kilka razy powiedziane, dzisiaj możemy wszystko uzasadnić powodzią, ale za kilka lat ktoś przyjdzie i powie hola hola w ogóle dlaczego to realizowaliście, gdzie mieliście na to uzasadnienie, kto Wam to podpisał i tak dalej. I w zarządzaniu ryzykiem powodziowym są plany zarządzania ryzykiem powodziowym. One wynikają z ustawy Prawo Wodne, one wynikają z dyrektywy powodziowej, one są przyjmowane raz na 6 lat. Ostatni raz zostały przyjęte w roku 2021-2022 w zależności od tego, którego dorzecza dotyczyły. Czyli teoretycznie obowiązują, a to co proponujemy jest poza tymi planami, bo jeszcze raz powtórzę, te plany były na powódź jednoprocentową. My już wiemy, że to się nie sprawdzi, to co tam zostało zaproponowane. W związku z tym musimy pamiętać, że ekstra do tych planów dopiszemy te zadania i to wymaga już porozumienia nie tylko w ramach polskiego Rządu, ale także porozumienia z Komisją Europejską. No i dla przykładu powiem jeszcze raz o tych rozwiązaniach, które które mniej więcej są z naszego punktu widzenia najważniejsze, czyli te rozwiązania nietechniczne, o których wspominałem, te rozwiązania związane z prognozowaniem, z uszczelnianiem budynków, z pewnymi działaniami związanymi właśnie z błękitno- zieloną infrastrukturą czy współpracą z Lasami Państwowymi. No tak wygląda mniej więcej to uszczelnianie budynków. To jest materiał akurat amerykański, który to pokazuje w jaki sposób to się robi. Tam się akurat tym zajmuje korpus logistyczny Wojska Amerykańskiego, który to realizuje. Natomiast tak to mniej więcej wygląda z punktu widzenia technologicznego. Oni to mierzyli w stopach, my to musieliśmy pomierzyć w centymetrach, więc 85. I tematy wiodące dla Kotliny Kłodzkiej, to oczywiście będzie, czy całej Zlewni Kłodzkiej, to oczywiście będzie budowa Zbiornika Kamieniec Ząbkowicki. Było i po powodzi jest. To sterowanie zrzutami zbiorników w kaskadzie, czyli jeszcze raz, łącznie, nierozdzielnie z założeniem, że chcielibyśmy osiągnąć poziom 600 na Zbiorniku Nysa. To jest kanał ulgi dla miasta Nysa. Pamiętajmy ten kanał, który był projektowany. Także musimy go wziąć pod uwagę. Także musimy to rozwiązanie zastosować. Aczkolwiek tutaj powiem, że to jest rozwiązanie zabezpieczające Nysy. Ono przenosi, transferuje to ryzyko poniżej na kaskadzie Nysy, poniżej na Nysie Kłodzkiej. I to jest właśnie ochrona tych miejscowości poniżej, czyli Lewina Brzeskiego, Skorogoszczy oraz pozostałych miejscowości, czyli dopływy. My musimy na tych dopływach poszukać po kilka milionów metrów sześciennych. Państwo wiecie, że w ustawie, tak zwanej ustawie specodrzańskiej, ona była w innym celu robiona, ale tam były wpisane w ramach katalogu zadania choćby dla Mory, dla Ścinawy Niemodlińskiej, zadania w postaci realizacji inwestycji. My w zeszłym roku nie ruszyliśmy tych zadań, bo ta ustawa miała być zmieniona, ale w tej chwili chcemy uruchomić tą rezerwę celową, nie po to, żeby tą ustawę realizować w tej wersji, bo wiecie też, że równolegle pojawiła się nowelizacja tych przepisów, ona na pewno będzie jeszcze zmieniona pod kątem powodzi. Natomiast po to, żeby pozyskać środki na przygotowanie dokumentacji dla tych inwestycji, bo to, że my mamy koncepcję, to jest jedno. Później musi być studium wykonalności, później musi być analiza kosztów i korzyści, jeżeli jest wymagana decyzja środowiskowa, musi być prognoza oddziaływania na środowisko, musi być operat wodnoprawny, musi być pozwolenie wodnoprawne, na końcu pozwolenie na realizację inwestycji lub pozwolenie na budowanie. I co nam to da, że sięgniemy po te środki? To nam to da, że jeżeli projekt zostanie uruchomiony i będzie współfinansowany ze środków Banku Światowego, to potencjalnie start tego projektu to jest rok 2027. i bank stosuje taką zasadę, że oprócz zadań, które zapisane są enumeratywnie w programie, jeżeli są zadania, które nie budzą wątpliwości, a zadaniem niebudzącym wątpliwości jest zadanie, które po prostu posiada komplet dokumentacji, to takie zadanie możemy realizować. Bardzo istotna informacja, to rozwiązanie docelowe budowania odporności to nie jest na dziś, znaczy musicie Państwo mieć świadomość, że to jest rozwiązanie, tak jak projekt Banku Światowego jest realizowany przez lat 7, z możliwością przesunięcia na lat 10. Czyli my te rozwiązania proponujemy w perspektywie finansowej Banku Światowego i Unii Europejskiej kolejnej. Rok 2027-2033, ale w tym czasie przygotowujemy dokumentację. Tego się inaczej zrobić nie da. Na przykład opis przedmiotu zamówienia dla Zbiornika Kamieniec Ząbkowicki bank zażyczył sobie już teraz. My już teraz musimy według standardu Banku Światowego przygotować opis przedmiotu zamówienia. Więc to nie jest tak, że oni nam wierzą na piękne oczy. My po prostu to musimy pokazać. No i co jest bardzo istotne, oczywiście cała Biała Głuchołaska, czyli w naszym przypadku kilometraż od 0 do 23 800 , ale nie możemy zapomnieć o Czechach. Na tą chwilę rozwiązania tymczasowe, ale rozwiązania docelowe będą zapewne inne, bo to będzie po prostu inny przepływ wody i będzie tylko pytanie, ile zgromadzimy wody w ramach retencji po stronie czeskiej i na to musimy zaprojektować rozwiązanie po stronie polskiej. Tutaj kilka slajdów dotyczących tych zadań, np. Zbiornik Kamieniec Ząbkowicki, no bo on jest przygotowany od dłuższego czasu, jak to będzie wyglądało, pojemność 90 mln m3. W ramach kaskady Nysy Kłodzkiej tak to ma wyglądać zbiornik generalnie w każdym wariancie się pojawia, bo jeszcze raz powiem, był przed powodzią i on ma uzasadnienie dla każdego rozwiązania, które jest w ramach całej Zlewni Nysy Kłodzkiej. To jest kanał ulgi dla Nysy, czyli też analizujemy to rozwiązanie, nie zostawiamy go, ono być może będzie miało sens, jeżeli okaże się, że inne sposoby zabezpieczenia po prostu nie dadzą rady, to na końcu to rozwiązanie też musi być zrealizowane, aczkolwiek jest mega kosztowne, to musimy o tym pamiętać, jest mega kosztowne, to jest koszt porównywalny ze Zbiornikiem Kamieniec Ząbkowickich na pewno ponad miliard złotych, raczej miliard dwieście. No i to są te hotspoty tutaj poniżej, poniżej Zbiorników kaskady Nysy, czyli przede wszystkim zabezpieczenie miasta Nysa. Jeden z wariantów, obniżenie do 600 maksymalnego zrzutu, kanał ulgi, dodatkowe zabezpieczenia na Białej Głuchołaskiej, do tego Kamieniec Ząbkowicki, który retencjonuje wodę oraz wszystko, co się wydarzy wcześniej w ramach Ziemi Kłodzkiej. No i zabezpieczenie Wronowa, Skorogoszcza i Lewina, czyli generalnie wszystkich miejscowości, które są od Nysy aż do ujścia Nysy Kłodzkiej do Odry. No i tutaj mamy ten problem, że jeszcze, ja to powtarzam wszędzie i niestety jest to dość wstydliwe dla Wód Polskich. Efekt pustych szuflad, to znaczy przed powodzią nie było przygotowywanych dokumentacji, stąd Państwo wiecie, że jako jednostki samorządu terytorialnego, z tego co pamiętam, koncepcję dla Mory, tak, koncepcję dla Zbiornika Mora, była wykonywana we współpracy z samorządem, bo po prostu tego nie było. Myśmy, Panie marszałku, myśmy byli, rozmawiali na temat starych dokumentacji po Wojewódzkim Zarządzie Melioracji Urządzeń Wodnych, tak zwanego programu małej retencji dla województwa opolskiego, właśnie szukając tych rozwiązań, tych rozwiązań retencyjnych byli w Opolu, no to to były tylko hasła. Wyciągnęliśmy mnóstwo dokumentacji z archiwum, za co bardzo dziękujemy, bo to się udało, natomiast to trzeba jeszcze raz policzyć, po prostu jeszcze raz na tych wszystkich dopływach policzyć i przygotować dokumenty i to są nie tylko te zadania, które są wymienione w tej ustawie specodrzańskiej, ale także pozostałe dopływy, bo gdzieś tą wodę trzeba złapać. My nie możemy zrobić tak, że ograniczymy zrzut na przykład z Nysy do 600, a dorzucimy 200 po drodze i to nie da sukcesu. Lewin Brzeski nadal pod wodą, więc musimy o tym pamiętać. No i konkluzje. Konkluzje na koniec. Czekamy na akceptację, bo tak jak mówię, stworzyliśmy raporty dwa. Pierwszy raport diagnostyczny, który już jest zamknięty. Drugi raport z rozwiązaniami. Przekazaliśmy decydentom. One trafiły do naukowców z Polskiej Akademii Nauk. Musieliśmy oczywiście to bronić, jakbyśmy bronili doktoratu z Panem profesorem Zalewskim. I czekamy na te opinie. Te opinie zostały przesłane. W tej chwili się dogadujemy. Druga rzecz, to nie jest tak, że w ramach tych rozwiązań wariantowych narzucamy coś z góry. Jeżeli Państwo będziecie mieli jakieś pomysły, to po to są konsultacje społeczne, które będą prawdopodobnie prowadzone w miesiącu lutym, żebyście Państwo to mogli ocenić krytycznie, powiedzieć, co Wam się nie podoba, co się podoba, czego brakuje ewentualnie, co budzi Wasze wątpliwości, bo inaczej ten program nie uzyska akceptacji i politycznej i społecznej. I zrozumiemy tutaj pewną niecierpliwość lokalną. Tylko jeszcze raz powtórzę. Powódź tak naprawdę skończyła się w październiku. W sześć tygodni opracowany raport diagnostyczny. W kolejne sześć tygodni przygotowane rozwiązania wariantowe. Każde rozwiązanie wariantowe wymagało choćby policzenia w numerycznych modelach terenu. To nie jest tak, że my możemy powiedzieć, a tu zrobimy zbiornik. Nie, my musimy to obronić. My musimy pokazać jak to działa. Tutaj wymieniliśmy, że chcielibyśmy przede wszystkim oczywiście podjąć współpracę z tymi gminami i tutaj organizacyjnie prośba jest do włodarzy tych gmin. Ja też to mówiłem na sesji powiatu w Kłodzku, więc powtarzam to tutaj. Gorąca prośba do włodarzy tych gmin, żeby to oni organizacyjnie zajęli się tymi konsultacjami. My się zajmiemy częścią merytoryczną i bardzo prosimy o tą współpracę. To jest oczywiście totalny minimum, które nam się wydaje, że musi się odbyć. I druga rzecz, także bardzo bardzo istotna z Państwa punktu widzenia. My chcemy rozmawiać z Państwem jako samorządowcami, ale chcemy też rozmawiać z mieszkańcami. Tylko bardzo prosimy o to, żeby to byli rzeczywiście mieszkańcy, a nie ludzie, którzy przyjechali przy tej okazji, żeby pokrzyczeć. Nie zależy nam na tym, jeżeli tak mamy prowadzić te konsultacje, to szczerze mówiąc nie będzie to miało z Państwa punktu widzenia i z naszego punktu widzenia najmniejszego sensu, a na końcu stracą na tym ludzie po prostu, którzy tu mieszkają. Nie zapominamy o powiatach. Chcemy wrócić do obu powiatów, czyli do Kłodzkiego i Nyskiego i o tym dyskutować. I do marszałków tak samo Obu województw gorąca prośba, żebyśmy te dyskusje odbyli, bo na końcu po prostu wszyscy będziemy później przez ileś lat te działania czy nasi następcy będą realizowali. Pamiętajcie równolegle, że my rozmawiamy, Szanowni Państwo z Bankiem Światowym. My wszędzie powtarzamy nowy projekt Banku Światowego, ale umowa nie jest w podpisach. To znaczy, my mamy zgodę banku na przygotowywanie tego projektu. Była przygotowana lista inwestycji przed powodzią. Bank się zgodził na jej zmianę po powodzi, ale to nie zmienia faktu, że my jesteśmy nadal w toku negocjacji. Prawdopodobnie negocjacje będą zamknięte w tym roku i podpisana umowa. My już pozyskaliśmy środki na przygotowanie dokumentacji. Tak jak wspomniałem o tej specustawie odrzańskiej, to dla pozostałych zadań, których specustawa odrzańska akurat nie dotyczy, dostaliśmy 60 milionów na ten rok i 120 na przyszły. Jest pewne zaufanie ze strony banku, że ten projekt się wydarzy. Ale to nie zmienia faktu, że ta umowa musi zostać pozyskana, no bo na końcu pamiętajmy, że jednak to jest pożyczka, tak? Polski Rząd zaciąga pożyczkę, którą spłaca. W związku z tym bank też musi widzieć w tym interes. No i coś powiem, co u Państwa akurat nie powinno wzbudzić sensacji, ale u pozostałych wzbudza. My mieliśmy czas zająć się Nysą Kłodzką i Zlewnią Nysy Kłodzkiej. Natomiast powódź nie wystąpiła tylko w Zlewni Nysy Kłodzkiej, natomiast w pozostałych tych zlewniach, które tu są wymienione, czy to Bobrów, Bystrzycy, Osobłogi, czy po stronie Wisły, bardzo istotnych Wapienicy i Głownicy Białej, my nie mieliśmy czasu zrobić takich analiz. Te analizy dopiero teraz będą robione, bo one są naprawdę bardzo wyczerpujące. One wymagają zaangażowania mnóstwo specjalistów, hydrologów, którzy to wszystko przeliczą. A jeszcze raz powiem, IMGW normalnie liczy przepływy powodziowe w ciągu dwóch lat od zakończenia powodzi. Teraz zrobili to dla nas w ciągu 6 tygodni. Więc to są rozwiązania, które są ekstra, ale po prostu nie było czasu i nie było tego, jak inaczej zrobić. I to jest tyle, co mogę w tym momencie Państwu powiedzieć, licząc na to, że w lutym się spotkamy ponownie i te konsultacje się odbędą, o co ja niezwykle apeluję. Jeżeli macie pytania zarówno do tej części, jak i do tej pierwszego etapu i drugiego, ja i moi współpracownicy jesteśmy do dyspozycji. Chcemy na te pytania oczywiście odpowiedzieć. Dziękuję bardzo, Panie przewodniczący.

  • 58:16

    Piotr Bobak

    Panie prezesie, bardzo dziękuję za przedstawienie tak obszernej prezentacji, bardzo dla nas istotnej. Pan wspomniał o realizacji wielu zadań związanych z bezpieczeństwem powodziowym naszego regionu i to są chyba zadania istotne dla wszystkich tutaj obecnych na tej sali. A istotność tych zadań też widać po tym, że mamy tu w zasadzie wszystkich włodarzy gmin powiatu nyskiego, więc sprawy, o których dzisiaj mówimy są bardzo dla nas istotne. Ale z tej prezentacji wynika również fakt, że sporo wyzwań przed Państwem w nadchodzących latach dla Wód Polskich, nie tylko może dla Wód Polskich, ale też dla polskiego Rządu, bo przecież muszą znaleźć się środki finansowe na realizację tych wszystkich zadań, o których Pan wspomniał. Ja dzisiaj się, drodzy Państwo, cieszę z tego, że są środki finansowe na realizację tych, tak określę, doraźnych przedsięwzięć inwestycyjnych, które mają zabezpieczyć czy bardziej naprawić te wszystkie szkody, które zaistniały po wrześniowej powodzi, a to też jest niezwykle istotne choćby ze względu na okres wiosenny, który za chwilę przed nami, wiosenne roztopy. Ale jestem przekonany, że te zadania zostaną zrealizowane, bo jakby tak też sięgnąć do historii, do roku 1997, to jednak po powodzi w roku 1997 sporo tych zadań inwestycyjnych na terenie południowej Polski zostało zrealizowanych i sądzę, że przed nami też wiele lat takich intensywnych działań inwestycyjnych właśnie. Szanowni Państwo, zanim rozpoczniemy dyskusję, bo to jest ten moment, a sądzę, że pojawi się do Pana prezesa i do współpracowników Pana prezesa sporo pytań, to jeszcze chciałem przywitać Pana Komendanta Pawła Gotkowskiego, Komendanta Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej, bo jest obecny na tej sali, jest gospodarz tego obiektu, Pan dyrektor muzeum, Pan Edward Hałajko, serdecznie witam. I też chciałem przywitać mieszkańców, bo widzę, że mieszkańcy są tutaj i obserwują nasze obrady i są też przedstawiciele mediów, więc serdecznie witam. I jeżeli Państwo macie pytania, to to jest ten moment, otwieram dyskusję. Pan starosta, bardzo proszę.

  • 1:00:40

    Daniel Palimąka

    Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo. Pan prezes Balcerowicz powiedział, dzisiaj chyba bardzo wyczerpująco, na jakim jesteśmy etapie, ale też przede wszystkim pokazał, że jesteśmy daleko do przodu, jeśli chodzi o wstępne możliwości, które były przewidywane. Myśleliśmy, że te analizy, że te wszystkie scenariusze, które dzisiaj są tutaj kreowane, będą dużo później. Więc słuchając czasami tych wszystkich głosów, które gdzieś tam generują takie, a nie inne emocje, mówiące o o tym, jak bardzo powinniśmy już być daleko w realizacji trzeba powiedzieć w dużej odpowiedzialności, my wszyscy musimy powiedzieć takim ludziom stop. Drodzy Państwo, dzisiaj Wody Polskie przedstawiły harmonogram, tego, co nazywamy zbudowaniem odporności na przyszłość, ale też harmonogram tego, co będzie realizowane w tym roku. Dlatego też bardzo proszę, abyśmy naprawdę tym wszystkim głosom, które mianują się być ekspertami od hydrologii, powiedzieli dzisiaj, że my ufamy prawdziwym ekspertom. I bardzo Was o to proszę, abyśmy zaufali ekspertom i instytucjom za to odpowiedzialnym. Byli partnerem, byli czasami krytykantem, jak Pan prezes powiedział, bo tego też oczekują, ale partnerem, a nie populistycznym duchem tych czasów. Także dziękuję.

  • 1:02:44

    Piotr Bobak

    Bardzo dziękuję Panie starosto. O głos poprosił Pan przewodniczący Pan Jacek Kanarski. Bardzo proszę.

  • 1:02:50

    Jacek Kanarski

    Bardzo dziękuję. Panie Przewodniczący. Szanowni Państwo. Bardzo dużo informacji dzisiaj. Dziękujemy za to przybycie. Myślę, że ważne tutaj z pierwszej ręki dowiedzieć się o tych planach, które pan przedstawił. Ja jako mieszkaniec Głuchołaz, gminy Głuchołazy, chciałbym powiedzieć, że jakby już nie wracając historycznie do 1997 roku, które wówczas doświadczyło nasze miasto, ale, a ta powódź była jeszcze bardziej dotliwa w skutkach. Oczywiście pewne działania były przeprowadzone przy współudziale Urzędu Marszałkowskiego w Opolu i też tutaj mamy Pana dyrektora firmy Schattdecor, która wiem, że też jakby była w ten projekt zaangażowany, te wały zostały podniesione, one oczywiście coś tam pomogły, natomiast niestety okazało się to niewystarczające. To, co troszkę przeraża, to te puste szuflady, o których Pan prezes mówił. Natomiast pozytywów jest wiele, tak? Są koncepcje, są projekty, jest zapewnione finansowanie, są te promesy, tak jak Pan powiedział, po raz pierwszy, to na pewno może być tym pozytywnym aspektem całej tej sprawy. I o ile po stronie polskiej można zrobić wiele, bo to jest jakby w Państwa gestii, czy w gestii polskiego Rządu i nawet jeśli chodzi o samą Nysę, to już też Pan powiedział, i nawet od strony Głuchołaz, czy od Białej Głuchołaskiej można Nysę zabezpieczyć, to mnie osobiście bardzo martwi jako mieszkańca Głuchołaz kwestia samego miasta Głuchołazy, dlatego że nasze miasto w niektórych miejscach, na przykład na Alei Jana Pawła II, było zalane na wysokość 2,70 metra. Te skutki są oczywiście odczuwane. Do dzisiaj ta trauma jest cały czas. I tutaj to, co Pan powiedział, też mnie troszkę martwi, że mamy ponad 4 miesiące po powodzi i nie doszło do rozmów ze stroną czeską. Rozumiem, że na poziomie ministerialnym, rządowym, ale nie wiem, czy takie rozmowy było na poziomie Państwa jakby bliźniaczej spółki, czy instytucji po stronie czeskich, czyli jakby partnera Wód Polskich. To jest dla nas bardzo ważne, nawet w tym, co Pan tutaj przekazywał, było napisane, że na przykład ochrona Nysy, natomiast jeśli chodzi o Głuchołazy, to jakby zmniejszenie ryzyka, czy zmniejszenie ewentualnych następstw kolejnej, nie daj Boże powodzi. Także tutaj mielibyśmy taki apel, bo jak wiemy same Głuchołazy się po stronie polskiej nie obronią. Nie ma takich miejsc. Co mnie martwi po stronie czeskiej, ja się oczywiście na tym nie znam też niespecjalnie, bo to jest dość krótki odcinek i tych potoków górskich po stronie czeskiej w okolicach Jesenika jest dość sporo. Tu akurat jakby mniej informacji, czy Państwo zagłębialiście się jednak troszkę dalej niż granica Polski i właśnie na ten rejon Jeseników. Czy Pan widzi jako ekspert w tej dziedzinie, czy panowie profesorowie, którzy są w zespole? Czy wstępnie coś można powiedzieć na ten temat? Czy jest jakaś nadzieja poza podniesieniem wałów, oczywiście zwiększenia przepustu rzeki, nie wiem, pogłębienia? To też bardzo ważne, co chciałem podkreślić. O ile faktycznie czasami są wykonywane jakieś prace, to bardzo często przy tych górskich rzekach to koryto ono jakby z powrotem nabiera, tak? Powstają wysepki a ostatnimi takimi przykładami, że ta Biała Głuchołaska, czy Starynka, one były pogłębiane. Niestety nie ma tego bieżącego utrzymywania, czy jakby pogłębiania na bieżąco tych rzek, żeby te koryto były głębsze. I podobnie na wałach, ja na przykład obserwowałem, zawsze zgłaszałem to też do władz Gminy Głuchołazy, która prawdopodobnie przekazywała to dalej. Te wały, powiem tak, że było niewystarczająco zrobione, bo jak wiemy rozmyło je, to one były i zarośnięte krzakami, one nie były na bieżąco koszone, nie były tak zadbane, jak to powinno być monitorowane po już takiej inwestycji i tu też bym prosił, żeby na przyszłość takie wnioski wyciągnąć, żeby jednak to było monitorowane na bieżąco, żeby to było utrzymywane. Także dwie kwestie do pana. Po pierwsze, jeszcze raz powtórzę, czy Pan jakąś analizę taką przeprowadził, jak zabezpieczyć Głuchołazy, bo na ten moment ja osobiście tego nie widzę, i po drugie, no prosiłbym jakby tutaj o tą bardziej intensywność, jeśli chodzi o to spotkanie ze stroną czeską, czy oni będą zainteresowani, powiem kolokwialnie, ratowaniem naszego miasta, czyli naszej gminy Głuchołazy, bo to jest też poniżej już ich terenu, czy ich granicy i to jest kwestia też tych inwestycji, bo ja rozumiem, że te środki my nie możemy jako Polska, prowadzić inwestycji na terenie Czech. Czesi musieliby to zrobić, czy to ze środków europejskich, jeśli tak, to pewnie po stronie czeskiej byłoby oczekiwanie jak największego finansowania, nie wiem czy nie w 100%, no to bardzo interesujące z punktu widzenia gminy Głuchołazy. Dziękuję.

  • 1:07:28

    Piotr Bobak

    Bardzo dziękuję Panu przewodniczącemu. Czy Pan prezes zechciałby się odnieść do pytań Pana przewodniczącego? Tak, to bardzo proszę.

  • 1:07:42

    Mateusz Balcerowicz

    Tak. Dwa elementy. Nie na wszystkie pytania Pana mogę odpowiedzieć, bo po prostu mi nie wypada komentować tego, co koledzy w Czechach mogą zrobić, bo może być to jako faux-pas pomyślane, ale powiem tak. Jeżeli chodzi o współpracę, to ja powiedziałem o współpracy międzyrządowej. Bez decyzji na poziomie ministrów się nic nie wydarzy. Bieżąca współpraca jest realizowana na podstawie umowy polsko-czeskiej. W ramach tej umowy polsko-czeskiej jest komisja polsko-czeska. W ramach tej komisji polsko-czeskiej są grupy robocze, a w ramach tych grup roboczych, jedną z grup roboczych jest powódź. Więc oprócz kontaktów bieżących, które są pomiędzy Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej w Gliwicach i we Wrocławiu, a czeskim odpowiednikiem tych regionalnych zarządów, czyli ........ i Odry, jest także dyskusja na poziomie tych grup roboczych i na poziomie komisji. Ona się już kilka razy odbyła po powodzi. Natomiast to grupa robocza nie wypracuje tutaj decyzji politycznej. Ona może jedynie stworzyć grunt pod tą decyzję. I z tego, co jest mi wiadomym, to koledzy, czeskiej części grupy roboczej, bardzo podchodzą do tego ze zrozumieniem i wiedząc, na czym polega problem i widzą potrzebę współpracy. Drugi element pytania dotyczył tego, czy zastanawialiśmy się, co i jak, tak, ale nie możemy tego powiedzieć, bo to byłoby potraktowane jako faux pas do kolegów, no bo byśmy narzucali im nasze rozwiązanie. Nie da się zretencjonować całej kubatury tej fali, którą powiedziałem, tych 20 milionów metrów sześciennych na Białej Głuchołaskiej, od razu mówię, nawet tam po stronie czeskiej nie ma takiej możliwości retencyjnej. Natomiast jest możliwość retencyjna zarówno na Białej, jak i na dopływie Białej po stronie czeskiej, nie wchodząc w szczegóły. Według nas oczywiście, według nas. Drugi element pytania dotyczył środków finansowych na to. Jeżeli jest w tym interes także strony polskiej, no to musimy poszukać środków, które, a przede wszystkim interes strony polskiej, to musimy poszukać środków, które dla Czechów nie będą boleć. Czyli muszą być to środki albo europejskie specjalnie do tego przeznaczone, albo środki inne. I tutaj ja słyszałem deklaracje przedstawicieli Banku Światowego, którzy są w stanie udzielić grantu. Jeżeli będzie podpisana umowa pożyczkowa przez Polskę na określoną kwotę, to część, niewielka część, ale pozwalająca właśnie na realizację tego typu zadań może być udzielona w formie grantu. Oczywiście ten grant musiałby być wtedy udzielony za zgodą strony Polskiej Republice Czeskiej, ale tak to mogłoby wyglądać. Wcześniej te działania bank planował na granicy polsko ... inaczej, może planował je na ciekach będących ciekami transgranicznymi pomiędzy Polską a Ukrainą. Natomiast po powodzi przesunięto te pomysły właśnie na współpracę polsko-czeską. O ile Polska i Czechy dojdą do porozumienia, ażeby doszło do porozumienia jest potrzebna ta decyzja o charakterze politycznym na poziomie wiceministrów. Co najmniej wiceministrów, jak nie ministrów. I to jest drugi element pytania. I trzeci element pytania dotyczył prac utrzymaniowych. Tak, z pracami utrzymaniowymi nie jest rewelacyjnie. I odpowiedź jest bardzo prosta. Środki finansowe. Znaczy, myśmy jako Wody Polskie w skali całego kraju, bo nie chcę wchodzić w szczegóły, ale w skali całego kraju, to zresztą co roku było, ale teraz zrobiliśmy tą analizę ponownie, wyceniamy potrzebę prac utrzymaniowych na wszystkich ciekach i urządzeniach wodnych, naprawdę uzasadnionych prac. To nie jest tak, jak mówią ekolodzy, że chcemy coś prostować i tak dalej, tylko uzasadnionych prac związanych z koszeniem wałów, zasypywaniem wyrw, czy to w wałach, czy w linii brzegowej, usuwaniem nadmiaru roślinności także z samego cieku, jeżeli on powoduje jakieś problemy, czy usuwaniem jakichś zatorów, zasypywaniem norw bobrowych. Skala całego kraju to jest miliard sto dwadzieścia milionów złotych rocznie. Wody Polskie dostają w umowie dotacji 340 milionów z budżetu Państwa na te działania. Dodatkowo generujemy 100 milionów ze środków własnych. W związku z tym to jest jakby skala potrzeb, a skala tego, co realnie możemy zrobić. W związku z tym tak to w praktyce wygląda, jak wygląda. I musimy do tego podchodzić bardziej racjonalnie. Nie z tego powodu, ale między innymi z tego powodu także wychodzimy do jednostek samorządu terytorialnego i proponujemy porozumienia po to, żeby po pierwsze ustalić priorytety tych działań prac utrzymaniowych no bo rzeczywiście można się zastanowić, czy wszystkie i w każdym roku. A po drugie, no po to, żeby nie ukrywamy, uzyskać albo jakieś partycypację finansową, albo wsparcie choćby organizacyjne, bo partycypacja nie musi mieć wymiaru pieniężnego, ale może mieć na przykład wymiar w postaci udostępnienia, nie wiem, kosiarki i pracownika, który pracuje w jakiejś jednostce samorządowej. To też jest jakieś wsparcie i dlatego wychodzimy z tym elementem. Bardzo mocno na to naciska obecne kierownictwo Ministerstwa Infrastruktury, czyli Pan Minister Klimczak, i Pan Minister Koperski bardzo nas do tego zachęcają, żebyśmy z tymi porozumieniami wychodzili, ale powiem tak, jest to dużym problemem i ten poziom niedofinansowania występuje w skali całego kraju. Bardzo chcielibyśmy, żeby było inaczej.

  • 1:13:05

    Piotr Bobak

    Bardzo, Panie prezesie, bardzo dziękuję. Ja wiem, że część burmistrzów też chciałaby zabrać głos, czy przedstawicieli poszczególnych gmin, natomiast mam zgłoszenia kilku radnych, więc najpierw Państwo radni, a później oddam głos burmistrzom.

  • 1:13:19

    Mateusz Balcerowicz

    Może zbierzemy pytania, Panie przewodniczący, jeśli mogę zaproponować.

  • 1:13:22

    Piotr Bobak

    Oczywiście, możemy zebrać pytania. Myślałem, że będzie wygodniej, żeby odpowiadać na bieżąco, ale jeśli wolą Pana prezesa jest zastosowanie takiej formuły, to nie ma najmniejszego problemu. Wobec tego Pan Damian Wylężek, bardzo proszę.

  • 1:13:34

    Damian Wylężek

    Tak, ja chciałem dopytać ten wątek, który tutaj Pan przewodniczący też pytał pana, jeżeli chodzi o kompatybilność działań ze stroną czeską. Proszę mi powiedzieć, powiedział Pan coś takiego, że aby zaprojektować pewne działania, musicie poczekać na projekty ze strony czeskiej. Proszę mi powiedzieć, co się dzieje w momencie, kiedy strona czeska, no właśnie i teraz strona czeska oczywiście może działać bardzo sprawnie, co zakładam również, ale co się dzieje w momencie, kiedy te działania po stronie akurat czeskiej będą się przedłużały, przyciągały. Czy Państwo bierzecie pod uwagę na przykład przeprojektowywanie czegoś, jeżeli, no bo rozumiem, że te procedury powinny się zacząć jak najszybciej. To jest jakby pierwsze pytanie, a drugie pytanie, proszę mi powiedzieć, czy chciałem dopytać jeszcze, czy Państwo poruszacie się, jeżeli chodzi o postępowanie tylko i wyłącznie w trybie postępowania administracyjnego, czy na przykład jest, opieracie się na specustawie, która zezwala albo dopuszcza tryb postępowania, no powiedzmy troszkę szybszy. Dziękuję bardzo.

  • 1:14:55

    Piotr Bobak

    Bardzo dziękuję Panu radnemu. O głos poprosił Pan radny Przemysław Tetłak. Bardzo proszę.

  • 1:15:01

    Przemysław Tetłak

    Szanowni Państwo, Panie Przewodniczący, Panie Prezesie. Ja mam właściwie jedno pytanie. Czy Wody Polskie planują, czy mają taką możliwość, aby stworzyć swego rodzaju modele wirtualne, symulacje, które pozwoliłyby włodarzom miast położonych poniżej zbiorników retencyjnych, takich jak Paczków, Otmuchów, Nysa, przewidzieć, jakie będą efekty zrzutu ze zbiorników na określonym poziomie. Chodzi mi o to, żeby władze tych miast po pierwsze z wyprzedzeniem, posiadały wiedzę o tym, jakie zrzuty są planowane, a po drugie, by na podstawie takiego modelu mogły zaplanować, jakie ulice, jakie obszary przy takim zrzucie należy ewakuować, bo najprawdopodobniej zostaną zalane. Czyli powiedzmy mamy zrzut na poziomie 300 metrów na sekundę, strzelam, ewakuujemy ulice X i Y przy zrzucie 600, ewakuujemy inny określony obszar. Czy to jest możliwe? Czy Wody Polskie o takim rozwiązaniu myślały? Dziękuję bardzo.

  • 1:15:59

    Piotr Bobak

    Bardzo dziękuję Panu radnemu. O głos poprosił Pan przewodniczący Jarosław Figiel. Bardzo proszę.

  • 1:16:05

    Jarosław Figiel

    Panie prezesie ja mam takie pytanie. Może najpierw prośba, aby rozszerzyć tutaj konsultację także jeżeli chodzi o te działania, propozycje na przyszłość o gminy Łambinowice, Korfantów i Skoroszyce, ponieważ są to też gminy, które ucierpiały w ostatniej powodzi. I drugie pytanie jest takie, powiedział Pan, że budowa kanału ulgi, która jest rozważanym, jednym z rozważanych elementów, jest elementem, który chroni Nysę, ale nie zabezpiecza już miejscowości poniżej Nysy. Czy Pan mógłby odpowiedzieć na pytanie, bo to niepokoi mieszkańców właśnie gminy Łambinowice i Skoroszyce, jaki wpływ będzie miała budowa kanału ulgi na sytuację tych miejscowości, bo według mojej wiedzy wyglądało do tej pory tak, że Biała Głuchołaska wpływała do Jeziora Nyskiego, gdzie była jakaś możliwość retencji tej wody, sterowania. Natomiast jeżeli byśmy odprowadzili całą tą falę Białej Głuchołaskiej, poniżej Nysy, to tam już nie ma możliwości na jakąkolwiek kontrolę tej wody.

  • 1:17:27

    Piotr Bobak

    Bardzo dziękuję Panu przewodniczącemu. Jest już z nami Pan radny Paweł Nakonieczny, również poprosił o głos, więc od tej chwili działamy w pełnym składzie. Proszę, udzielam głosu.

  • 1:17:38

    Paweł Nakonieczny

    Panie Przewodniczący, Wysoka Rado, Panie Prezesie. W przestrzeni medialnej pojawiały się wypowiedzi włodarzy miast, m.in. Burmistrza Nysy, o tym, że to Wody Polskie ponoszą odpowiedzialność za zalanie Nysy po zwiększeniu zrzutu z 600 m na większy. W godzinach porannych w niedzielę przy zrzucie na poziomie 600 m3 woda utrzymywała się w korytach kanału Młynówka. Po zwiększeniu zrzutu do 1000 ta woda wystąpiła z kanału Młynówka zalewając śródmieście Nysy, więc w opinii Burmistrza Nysy, w opinii wielu mieszkańców Nysy takie stwierdzenie jest zasadne. Kto odpowiada za stan i utrzymanie kanału Młynówka? Bo w godzinach przedpołudniowych w niedzielę ten kanał był po prostu niedrożny na swoich przepustach. On nie był czyszczony, nie był należycie zabezpieczany. Mało tego, wiele czasu przed powodzią nyskie kanały nie były utrzymywane w należytym stanie. Chciałbym poznać informację, kiedy Wody Polskie dokonywały przeglądu wszystkich systemów wodnych, cieków wodnych na terenie gminy Nysa. Kiedy były dokonywane prace konserwacyjne czyszczenia koryt rzeki Biała Głuchołaska i Nysa Kłodzka? I kiedy były ostatnio robione przeglądy wałów? I na jakim etapie są dzisiaj remonty uszkodzonych wałów, które ratowali mieszkańcy Nysy przy ulicy Wyspiańskiego? a także jaki jest stan wału w miejscowości Przełęk, bo te wały również zostały uszkodzone. I kolejne pytanie, czy jest już ustalony przebieg rzeki Biała Głuchołaska, czyli szerokość koryta w miejscu przepustów drogowych nad tą rzeką, a jeżeli nie, to kiedy będą te szerokości wyznaczone?

  • 1:19:32

    Piotr Bobak

    Bardzo dziękuję Panu radnemu i o głos poprosiła Pani radna Danuta Korzeniowska. Bardzo proszę.

  • 1:19:39

    Danuta Korzeniowska

    Pani Przewodniczący, Panie Prezesie. Ja chciałam jako mieszkanka gminy Korfantów i również tutaj jako sąsiedzi naszej gminy Łambinowice chciałam pana zapytać o stan prac nad Zbiornikiem Piorunkowice-Ścinawa, bo mówi się tutaj o wszystkich innych zbiornikach, a jakoś ten zbiornik jest pomijany, chociaż on naprawdę mógłby zrobić wiele dobrego przy okazji kolejnej wielkiej wody i zabezpieczyć nie tylko gminę Korfantów, ale i ościenne i między innymi również również Lewin Brzeski. Także bardzo proszę o informacje na temat tego zbiornika. Dziękuję.

  • 1:20:14

    Piotr Bobak

    Bardzo dziękuję i o głos poprosił Pan radny Przemysław Tetłak. Bardzo proszę.

  • 1:20:20

    Przemysław Tetłak

    Panie prezesie, jeszcze jedno pytanie, bo gdzieś tam z przestrzeni medialnej dowiedzieliśmy się, że zapora na Zbiorniku Kozielno jest, gwarantuje bezpieczeństwo mieszkańców Paczkowa. Natomiast ja chciałbym zapytać, tutaj nawiązując też do tego, co koledzy powiedzieli, na jakim etapie są prace, jeśli chodzi o zaporę, czy generalnie o zbiornik Topola, gdzie jak wiemy doszło do uszkodzenia przepustu i niekontrolowanego przepływu wody. Dziękuję bardzo.

  • 1:20:51

    Piotr Bobak

    Bardzo dziękuję. O głos poprosiła Pani radna Jolanta Barska. Bardzo proszę.

  • 1:20:57

    Jolanta Barska

    Panie prezesie, od wielu lat jest duży problem na terenie gminy Nysa z miejscowością Morów albo z rzeką Mora. Problem polega na tym, że nawet przy takich niezbyt intensywnych opadach mamy tam pewien obszar zalany, kilka domów, które przy każdych opadach cierpią i nasze Ochotnicze Straże Pożarne i Państwowa Straż Pożarna, która musi ratować tych mieszkańców. W czasie tej powodzi była tam tragiczna sytuacja. Mimo tego, że było przygotowane zabezpieczenie, ale niestety nie udało się uratować ani sołectwa, ani mieszkańców. Jest tam aktywny sołtys, który stale do nas występuje z zapytaniem, w jaki sposób zamierzamy zabezpieczyć to sołectwo, a zwłaszcza tych mieszkańców, przed takimi zdarzeniami. Czy w tej koncepcji, która tutaj została przedstawiona, jest jakiś sposób zabezpieczenia miejscowości Morów, mieszkańców Morowa przed takimi zdarzeniami, przed powodzią. Dziękuję bardzo.

  • 1:22:23

    Piotr Bobak

    Bardzo dziękuję. To jakby kontynuując pytanie Pani radnej, ja dopytam, bo warto przypomnieć, że jest opracowana koncepcja, jeśli chodzi o zabezpieczenie przeciwpowodziowe rzeki Mora, czy Białej Głuchołaskiej. W to przedsięwzięcie były zaangażowane trzy samorządy, Powiat Nyski, Gmina Głuchołazy i Gmina Nysa. Czy Państwo też będziecie jakby rozważać wykorzystanie tych materiałów, jeśli chodzi o tą rzekę, która została wspomniana przez panią radną. Mówię tutaj o Morze. Tam jest mowa w koncepcji o dwóch suchych zbiornikach bądź też zbiornikach częściowo retencjonowanych. I czy Państwo faktycznie będziecie korzystać z tego dokumentu, no bo tutaj jakby też oczywiście przy współudziale Wód Polskich, bo jakby to przedsięwzięcie tutaj nasze lokalne Wody Polskie też były zaangażowane i to jest też taki przykład dobrej współpracy i czy Państwo jakby szanując tą dobrą współpracę sięgniecie do tych rozwiązań, które są określone w tych w tych dokumentach. O to chciałem zapytać. O głos poprosił Pan radny Pan Piotr Janczar. Bardzo proszę. Prosiłbym o włączenie mikrofonu.

  • 1:23:38

    Piotr Janczar

    Ja chciałem zapytać o jedną rzecz, o dwie rzeczy w zasadzie. Pierwsza to jest, otrzymujemy pismo, bo ja również reprezentuję firmę, która zajmuje się administrowaniem strefą płatnego parkowania w Nysie. Złożyliśmy do Państwa pół roku, 4 miesiące temu, zaraz po powodzi, wniosek o usunięcie szkód z tytułu zalania urządzeń, jakimi są parkomatami. Dostaliśmy w ubiegłym tygodniu odpowiedź, że to jest siła wyższa, my żadnego odszkodowania z tego tytułu nie otrzymamy. Przedsiębiorcy, również mieszkańcy Nysy, działkowicze, jak i ci, co mieli zalane piwnice, też takiej odpowiedzi dostali. I chciałem zapytać, czy jest jakieś działanie w tym zakresie, żeby te szkody, które zostały wyrządzone, czy które się stały, żeby w inny sposób zostało to zinterpretowane, te odpowiedzi dotyczące ich usunięcia. Cena jednego parkomatu to jest około 21 tysięcy. My mieli żeśmy jakieś tam ubezpieczenia, ale po roku ta naprawa, która została dokonana, ona odnowi się, bo tam były zalane płyty główne, akumulatory, zewnętrzne powierzchnie elementów parkowych, parkomatów i one zostaną, te szkody zostaną wyrządzone. I drugie pytanie, w materiale, który pan tutaj dość dobrze przedstawił, nie usłyszałem informacji o zabezpieczeniu gminy Paczków i Otmuchów. Jest tutaj gmina Nysa, gmina Lewin, a również takie szkody zostały wyrządzone na tych, na temat tych gmin. Dziękuję.

  • 1:25:07

    Piotr Bobak

    Dziękuję bardzo. Pan radny Damian Wylężek, bardzo proszę.

  • 1:25:10

    Damian Wylężek

    Ja przepraszam, najmocniej nie dopytałem, jeszcze jedno pytanie miałem zapisane. Proszę mi powiedzieć, jaka jest skala roszczeń odszkodowawczych na tą chwilę, jeżeli pan oczywiście może odpowiedzieć na to pytanie. Dziękuję bardzo.

  • 1:25:22

    Piotr Bobak

    Bardzo dziękuję. Jeszcze raz Pan Przemysław Tetłak, pan radny, bardzo proszę.

  • 1:25:26

    Przemysław Tetłak

    Tak, Drodzy Państwo, przepraszam, że tak troszeczkę na raty, ale sądziłem, że będziemy na bardziej takim ogólnym poziomie strategicznym rozmawiać, natomiast widzę, że schodzimy w coraz bardziej szczegółowe kwestie. I też troszkę nawiązując do tego, co pani starosta powiedziała na temat Morowa, no to to nie jest jedyna miejscowość, która jest regularnie dotykana przez większe czy mniejsze powodzie, podtopienia i tak dalej. Drugą taką miejscowością są między innymi Dziewiętlice w gminie Paczków, gdzie ta woda doskwiera mieszkańcom praktycznie co rok, co dwa lata i tam mamy również potężny problem, więc również moje pytanie, jeśli już schodzimy na taki bardziej szczegółowy poziom rozmowy, jakie plany w zakresie zabezpieczenia tej miejscowości mają Wody Polskie? Dziękuję bardzo.

  • 1:26:12

    Piotr Bobak

    Bardzo dziękuję, ponieważ wyczerpaliśmy tutaj pytania radnych na ten moment, ale o głos poprosił mnie pan jeszcze Wiceburmistrz Głuchołaz, Pan Roman Sambor, więc jeśli będą to pytania do pana prezesa, to też bardzo proszę. Następnie pan prezes, rozumiem, kompleksowo odpowie na wszystkie Państwa pytania.

  • 1:26:32

    Roman Sambor

    Panie Przewodniczący, Szanowna Rado, Panie Prezesie. Dziękuję za to spotkanie. Dowiedziałem się wielu rzeczy, informacji, na które czekają, między innymi harmonogram prac, bo na to mieszkańcy bardzo czekają. Nawiązując do wstępu pana przewodniczącego, mamy chyba teraz od powodzi taki etap, gdzie mamy wreszcie dobry, bieżący kontakt z Polskimi Wodami i za ten kontakt dziękuję. Ja nie będę się odnosił do szczegółowych jakichś rozwiązań, bo to faktycznie jest ten etap luty konsultacji i wtedy deklaruję, że z naszej strony bardzo aktywnie włączymy się w te konsultacje i za tą zapowiedź takiej konsultacji partnerskiej bardzo dziękuję. Natomiast odnośnie tego wystąpienia kilka wątków. Po pierwsze, jest teraz etap taki, gdzie faktycznie mieszkańcy pilnie oczekują, jest ta niecierpliwość i tych działań doraźnych i tych działań docelowych. I jak widzimy już działania na Białej Głuchołaskiej, listopad, grudzień,..... niezrozumiałe niewielki zakres, teraz też widać wykonawcę w dwóch miejscach, za chwilę będzie widać pozostałych, to na tych innych, mniejszych ciekach to ciśnienie było na tyle duże, tak dla Państwa informacji, że nawet na koniec zeszłego roku podpisaliśmy porozumienie z Polskimi Wodami, miało być trochę inaczej, miały być to środków budżetu państwa, w końcu ze środków gminy. Te najbardziej newralgiczne miejsca zaczęliśmy, bo to dopiero Polskie Wody będą kończyły. Natomiast na tym wykazie brakuje mi jednego cieku, gdzie też takiego oczekiwania jest, gdzie do tej pory prac nie było. Rzeka Kamienica, Stary Las, Nowy Las, zwłaszcza Stary Las bardzo ucierpiał i tutaj zwracam się, żeby nie zapomnieć o tej miejscowości w ramach tych działań doraźnych. Druga kwestia to wypowiedź Pana przewodniczącego Bobaka, Pani starosty Barskiej - Mora. Koncepcja, którą kilka lat temu żeśmy finansowali, to akurat, no moje doświadczenie, pracowałem wtedy, to była koncepcja chyba na wodę 1997 roku. Ta woda, która pojawiła się w 2024 roku wydaje mi się, że wymaga rewizji. Ona może być dobrym materiałem wyjściowym, ale niekoniecznie, bo te zbiorniki, które były tam zaplanowane w Iławie, przed Morowem, zabezpieczą Morów, Iławę, ale nie zabezpieczą kilku tysięcy naszych mieszkańców gminy Głuchołazy od granicy do tych zbiorników, Sławniowic, Burgrabic Biskupowa, a tutaj chyba też są jakieś rozwiązania, które w tej koncepcji nie można byłoby. I pytanie teraz, czy te konsultacje w lutym będą obejmowały też i tą zlewnię, bo mieszkańcy też oczekują informacji, czy będą obejmowały tylko tą jakby główną zlewnię Białej Głuchołaskiej. Odnosząc się do Białej Głuchołaskiej, bo wiadomo Głuchołazy są mi najbliższe, to taka moja przemyślenia, konkluzja. Dla strony Czeskiej to nie będzie łatwe rozwiązanie zaprojektować jakieś rozwiązania dla nas. Od praktycznie od granicy do masywu Pradziada mamy zabudowy i chcący tam, oby się udało, oby tam powstał jakiś zbiornik retencyjny, który nas zabezpieczy, ale to jest trudne zadanie wieloletnie. Proszę o koncepcję, która, taką dwutorową. Jeśli Czesi po swojej stronie zrobią takie zabezpieczenia, a znają Czechów, jak już zrobią, to zrobią porządniej, ale długo to będzie trwało, przykład autostrady, a co, jeśli tam nie będzie można, bo tutaj dla nas jest to szczególnie istotne. Nie wiem, nie jestem hydrologiem, nie będę wymyślał, ale jeśli można wodę zatrzymać, to może trzeba ją jak najszybciej przepuścić, ale to jest ten etap konsultacji. Ale myślę, że w lutym tego jeszcze nie będzie. Ale żeby myśleć dwutorowo. Jeśli z Czechami się porozumiemy, super. Jeśli nie, maksymalnie zrobić to, co można zrobić po naszej stronie. Wątków jest dużo, na pewno wiele pominę, ale jeszcze wątek taki głuchołaski. Przez te kilkaset lat ludzie się osiedlali nad rzekami i tutaj najbardziej zwarta ta budowa historyczna, 800-letnie miasto, największe zakłady pracy, osiedla, to wszystkie nad rzeką. I kwestia jak mówimy tutaj o rozwiązaniach, relokacja, tak to można zrobić, ale chyba tam gdzie ta zabudowa jest mniej zwarta, natomiast tutaj zanim będą jakieś inne docelowe rozwiązania, to największe zakłady, Schattdecor, papiernia, spółdzielnia mieszkaniowa, wspólnoty, gmina chyba się odbuduje i tu musimy pomyśleć o takich, no nie wyobrażam sobie przeniesienia 800-letniego miasta w inne miejsce, tu musi być bezpiecznie. Natomiast pod kątem tych największych zakładów, jak tutaj jest pan .. (niezrozumiałe) Dekor, To jest dzisiaj chyba oczekiwanie, potrzeba indywidualnych rozmów, bo ci najwięksi dzisiaj już muszą zacząć myśleć, myślą o swoich zabezpieczeniach, pod kątem ubezpieczenia zakładu, tych innych rzeczach. I tutaj apel do Państwa Polskich Wód, nie tylko strategicznie, ale też i punktowo, inwestycyjnie w stosunku do tych największych podmiotów. Na pewno wiele wątków pominąłem, na ten moment dziękuję.

  • 1:32:34

    Piotr Bobak

    Bardzo dziękuję, ponieważ mamy już dość dużą pulę pytań. Oddam głos panu prezesowi, a później będziemy, drodzy Państwo, kontynuować.

  • 1:32:43

    Mateusz Balcerowicz

    Dziękuję bardzo, Panie przewodniczący. Postaram się odpowiedzieć na te pytania, na które mogę, ale rzeczywiście słusznie należy zauważyć, że Państwo trochę pytaniami wyprzedzacie to, co ma być w lutym. Więc pozwólcie, że nie mając dokumentu, który mogę Wam pokazać, nie chciałbym wyprzedzać tych faktów, więc postaram się odpowiedzieć na te pytania, na które mogę, a pozostałe albo w lutym, albo będziemy odpowiadali na piśmie. Natomiast tak, jeżeli chodzi o współpracę ze stroną czeską, bo to się pojawia tutaj w wypowiedzi pana burmistrza, ale także w wypowiedzi pana radnego. Oczywiście zawsze możemy sobie wyobrazić sytuację, w której tej współpracy nie ma i ta współpraca nie jest realizowana. 21 milionów metrów sześciennych na Białej Głuchołaskiej. No zabezpieczenia raczej musiałyby być gigantyczne. Nie mówię o mieście Głuchołazy, mówię o całej długości rzeki. Nie wyobrażam sobie takich zabezpieczeń, które należałoby to wykonać, bo to jest gigantyczna fala powodziowa, biorąc pod uwagę, jaki normalnie ma przebieg Biała Głuchołaska. Więc musimy od tego zacząć. Jeżeli mielibyśmy projektować na 21 milionów metrów sześciennych, to te wysiedlenia nie byłyby dobrowolne, tylko one by się odbywały ze specustawy powodziowej, gdzie wojewoda nakładałby obowiązek wysiedlenia tych ludzi i przesunięcia wałów o nie wiem ile metrów, a ile metrów w górę i w bok. Więc nie wyobrażam sobie takiego scenariusza. Jakąś retencję należy zbudować, bo inaczej to jest po prostu niemożliwe w tej ilości wody, która tam się pojawiła. Jeżeli to się nie uda, no to wtedy wracamy do scenariusza z wykonaniem czegoś, co jest trudne do wykonania, ale na pewno będzie bardzo kosztowne, na pewno będzie bardzo kosztowne i społecznie i finansowo. Czy korzystamy ze specustawy? Tak, korzystamy, natomiast nie chcielibyśmy korzystać ze specustawy na przykład w zakresie tych obowiązkowych wysiedleń, tylko raczej ten program, o którym też wspominał pan burmistrz, ma charakter dobrowolny. Znaczy my chcemy pójść w stronę, zarówno w projekcie Banku Światowego, jak i w tych realizowanych zadaniach ze środków rządowych, to ma mieć charakter dobrowolny. Nie będziemy starali się nikogo na siłę wysiedlać. Jeżeli akceptujesz to, że mieszkasz w strefie zalewowej będziesz miał za co 20 lat 4 metry w swoim domu, twoja decyzja. Albo ten dom przy najbliższej powodzi popłynie. Czy wirtualne symulacje? Tak, ja mówiłem o tym wskazując tą gradację tych działań. Tam był taki pierwszy punkt związany z nami, z IMGW. Tam się właśnie mają pojawić tego typu elementy. Oczywiście są dzisiaj mapy ryzyka i zagrożenia powodziowego, ale one nie mają charakteru dynamicznego. Tutaj chodziło o rozwiązania dynamiczne, więc tak, takie typu rozwiązania w ramach zarządzania kryzysowego. Konsultacje, każde rozszerzenie konsultacji jesteśmy za, przyjmujemy to rozwiązanie i tak należy zrobić. Kanał ulgi miasta Nysa, on miał być co do zasady kanałem ulgi dla Nysy Kłodzkiej, nie kanałem ulgi dla Białej Głuchołaskiej, to tak sobie zapamiętajmy o tym. Natomiast Biała Głuchołaska pokazała, że potrafi, więc raczej byłoby to trudne rozwiązanie z punktu widzenia hydrologicznego, żeby ten kanał ulgi był kanałem ulgi dla tych obu rozwiązań. Aczkolwiek należy to przeliczyć w momencie jak będziemy wiedzieli ile wody na Białej Głuchołaskiej nie jesteśmy w stanie zretencjonować. Odpowiedzialność za powódź. Nie będę się odnosił do wypowiedzi innych. Staram się tutaj nie komentować. Każdy ma prawo do swoich poglądów. Natomiast chciałbym jedynie dodać tyle, że powódź ma charakter siły wyższej. To już wynika choćby z samych przepisów. Naszym ubezpieczycielem jako Wód Polskich Skarbu Państwa bo my reprezentujemy Skarb Państwa, jest PZU i to PZU udziela odpowiedzi w imieniu Wód Polskich, albo broker, który jest wynajęty w tym celu. Jeżeli ten, który otrzymał odpowiedź, jest z nimi niezadowolony, zawsze może wystąpić na ścieżkę sądową. Wiem, że to brzmi strasznie, ale tak stanowią przepisy i ma na to dwa lata od czasu wystąpienia powodzi. Co do utrzymania bieżącego prowadzonych prac, to zaraz poproszę kolegów o uzupełnienie, bo to są takie szczegóły, których Państwo wybaczycie, ale nie znam. Z koncepcji dla Mory oczywiście będziemy korzystali, tak, ten dokument jest nam znany i chcemy go wykorzystać. On już zostanie uwzględniony w tych pracach projektowych, o których mówiłem w tym roku, tak, bo my chcemy uruchomić pierwsze środki na dodatkową dokumentację, czyli koncepcję, a właściwie studium wykonalności i analiza kosztów i korzyści dla Mory ze środków specustawy odrzańskiej. Nie chcemy czekać tutaj na projekt. Właściwie to chcielibyśmy, żeby to rozwiązanie było gotowe, kiedy przyjdzie do tego. Co do odszkodowania w zakresie zniszczonej infrastruktury komunalnej, to jest ta sama odpowiedź. My, siła wyższa, jeżeli Państwo uznajecie inaczej, to oczywiście możemy dochodzić tego w sądzie. Możecie też Państwo dochodzić od swojego ubezpieczyciela. Być może nawet to jest ten sam ubezpieczyciel, więc tak to wygląda. Nie wszystkie roszczenia są oddalane negatywnie. Żeby takie roszczenie nie było oddalone negatywnie, oczywiście musi wystąpić wina. Po prostu musi wystąpić wina. Nie tylko siła wyższa, ale wina. Ta wina musi być udowodniona w postaci uszkodzenia czegoś, niedopilnowania obowiązków itd. I wtedy to odszkodowanie jest przydzielane. Nie mogę mówić o skali, bo to są po prostu postępowania indywidualne. Natomiast ta skala oczywiście jest duża. Wszyscy, którzy potrafią, a wyspecjalizowały się w tym kancelarie prawne, składają tego typu pozwy i roszczenia. Czasem one mają sens, czasem nie. Czasem się okazuje, że nawet nie są z terenów, które były zalane wodą. Więc tak to wygląda. Jeżeli chodzi o współpracę z jednostkami samorządu terytorialnego, to ja jeszcze raz powtórzę, wszystkim jednostkom samorządu terytorialnego dziękuję. I naprawdę nie stosujemy tutaj żadnego podziału, czy to politycznego, czy tego jak było wcześniej, a jak jest teraz. Nie ma to najmniejszego sensu. Zresztą pan burmistrz świadkiem ma do mnie numer i może dzwonić bezpośrednio, jeżeli coś nie działa tutaj na poziomie regionalnym. Nie chciałbym sterować ręcznie takimi działaniami, ale czasami jest to niezbędne, więc tak to się odbywa. Jeżeli chodzi o prowadzenie bieżących działań, czyli tutaj mam na myśli przede wszystkim prace utrzymaniowe na terenie miasta Nysa, ale także na Białej Głuchołaskiej, dopływach oraz tam chyba było pytanie jeszcze o Topole, no to proszę RZGW i Zarząd Zlewni. Nie wiem Jacku, czy ty zaczniesz, czy Marcin. Ścinawa Niemodlińska jeszcze, tak.

  • 1:39:16

    Jacek Drabiński

    Dzisiaj dysponujemy kwotą 19 milionów złotych na powiat nyski, czyli obszar działania Zarządu Zlewni w Nysie. W tej chwili są szykowana lista zadań utrzymaniowych. Jak chodzi o miejscowość Stary Las, mamy przewidziane na ten rok 100 tysięcy złotych na wykonanie prac udróżnieniowych i te roboty będą realizowane w najbliższym czasie po wyborze wykonawcy. Pozostałe zadania będą realizowane w miarę przydzielenia środków, to o czym mówi pan prezes. Mamy wystąpienie, zdefiniowane zadania, konkretne również na pozostałych obszarach. Jak tylko dostaniemy środki, będziemy je uruchamiać. Tutaj jeżeli mogę powiedzieć też parę zdań na temat Głuchołaz w ogóle miejscowości. Trzeba powiedzieć, tak jak mówi pan prezes, że tutaj nie ukrywamy żadnych informacji. W latach 2019 bodajże 2020 zostały zrealizowane zadania przy współpracy tutaj z gminą i zakładem Chattdecor, tam było porozumienie, były modernizowane infrastruktura przeciwpowodziowa, budowa murów, ale to jest to jest same Głuchołazy. Natomiast pozostałe odcinki, czyli mówimy tutaj o wałach przeciwpowodziowych, to są wały no kilkudziesięcioletnie, które odziedziczyliśmy po poprzedniku, czyli Zarządzie Mielioracji Urządzeń Wodnych, no faktycznie one pozostawały przed powodzią, co niestety brutalnie powódź wrześniowa okazała. Wymagały zmodernizowana do obecnie przepisów norm, tak aby, aby je spełniały. Natomiast trzeba powiedzieć, że tak jak tutaj jest ze mną Pan Dyrektor Zarządu Zlewni w Nysie, wszystkie obowiązowe, obowiązkowe kontrole wynikające z przepisów prawa budowlanego były na bieżąco wykonywane i tam, gdzie były wskazane niezbędne prace, one były wykonywane. Natomiast faktycznie powódź była większa niż woda stuletnia, czyli tak jak mówił pan prezes, woda 500-letnia i obnażyła to, co się wydarzyło. Nie wiem, czy chciałbyś uzupełnić tutaj? Aha, Topola, tak. Było też pytanie o Topolę. Tak jak mamy nakaz nadzoru budowlanego, będzie przelew na Topoli, będzie wykonany w formie grodzy tymczasowej. Mamy zabezpieczone środki, będzie to realizował wykonawca firma Budimex w ramach projektu Banku Światowego. Bank Światowy się zgodził, mamy tam zadysponowaną kwotę 18 milionów złotych. W tej chwili wykonawca oczekuje na dostawę z walcowni ścianek szczelnych. Roboty ziemne rozpoczną się w przyszłym tygodniu. Prace kafarowe, to jest kolejny tydzień i będziemy realizować sukcesywnie to zabezpieczenie, tak aby ten zbiornik jak najszybciej można było łączyć z powrotem w system kaskady rzeki Nysy.

  • 1:41:53

    Mateusz Balcerowicz

    Ścinawa Niemodlińska, ja już uzupełnię, tak samo jak w przypadku Mory, specustawa odrzańska, też występujemy o środki i przygotowanie dokumentacji.

  • 1:42:02

    Piotr Bobak

    Bardzo dziękuję. O głos jeszcze poprosił przedstawiciel gminy Otmuchów, Pan sekretarz Artur Banasiak.

  • 1:42:11

    Artur Banasiak

    Szanowni Państwo, Panie Przewodniczący, Panie Prezesie. Dobrze, że jest strategia, bo ona patrzy daleko i szeroko. Ale żebyśmy nie patrzyli tylko daleko i szeroko, musimy patrzeć też pod nogi. Ja tutaj słyszałem już o Morowie tak, ale nie było mówione o Kałkowie, nie było o Mesznie, o Ratnowicach. Tych małych wioskach, które bardzo często borykają się z powodzią, bo są takie, a nie inne zaniedbania. Z całym szacunkiem dla Głuchołaz, Nysy, Lewina Brzeskiego, ich strasznie dotknęła powódź, ale ta powódź przychodzi raz na 30 lat. Pani Teresa ...(niezrozumiałe) sprząta co 3 lata z panem Marianem i inne takie małe miejscowości są doświadczane. To nie jest Nysa. To nie jest Odra. To jest Widna, która dała w tym roku we wrześniu, w tamtym roku we wrześniu 200 kubików. Czesi mają zaznaczone u siebie na wodowskazach 350 centymetrów poziom powodzi ekstremalnej. W zeszłym roku było 450, metr więcej. Ale wiem to dlatego, że mam dostęp do wodowskazów czeskich. Do polskich, naszych nie mam. Więc tutaj, panie prezesie, wielki ukłon.

  • 1:43:23

    Mateusz Balcerowicz

    Wodowskazy to nie my.

  • 1:43:26

    Artur Banasiak

    Nie wiem, no jak pan wybaczy, ale nie będę chodził po wsi i pytał, kto ma dostęp do wodowskazów. Wracam się do pana. Jeżeli pan wie, to bardzo bym prosił o informację, kto ma dostęp. Na waszej rzece to stoi. Więc chciałbym mieć do tego dostęp. I jeżeli chodzi o te szczegóły, to chciałbym zwrócić uwagę jeszcze raz na te drobne rzeczy. W Kałkowie strażacy i miejscowi przedsiębiorcy odbudowali część obwałowań. Pogłębili rzekę, to co zamuliła woda, odbudowali wał, zatrzymali wodę, która przerwała drogę powiatową i zabrała nam wodociąg, który doprowadzał wodę dla dziewięciu sołectw. To jest tymczasowa naprawa. Ja bym prosił, żeby w realnej przyszłości, nie w 2033, bo do tego czasu Kałków będzie jeszcze trzy razy zalany i będziemy trzy razy tą drogę odbudowywać i ten wodociąg, żeby to w realnej przyszłości, bliskiej, bo przyjdzie na wodę, na wiosnę woda z roztopów z gór i ten żwir, który jest na wałach wypłucze i znowu, nie będzie dojazdu do wiosek, droga powiatowa do odbudowy, wodociąg do odbudowy. Bardzo proszę pochylić się nie tylko nad strategią, ale nad tymi małymi problemami, które można załatwić szybko i teraz.

  • 1:44:43

    Piotr Bobak

    Panie sekretarzu, bardzo dziękuję. Czy pan prezes się odniesie tak?

  • 1:44:47

    Mateusz Balcerowicz

    Jeśli mogę Panie przewodniczący. Bardzo krótko już postaram się, bo też czas nagli rozumiem. Jeszcze raz, wodowskazy to nie Wody Polskie, ale bardzo byśmy chcieli, jeżeli jednostka samorządowa, bo my sami widzimy, gdzie ich brakuje. Ale jeżeli jednostka samorządu terytorialnego też widzi taką potrzebę, naprawdę zachęcam Was, żebyście pisali do Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Ja pamiętam 2010 rok, bo wtedy pracowałem w Zarządzaniu Kryzysowym w Urzędzie Wojewódzkim w Warszawie. Mieliśmy powódź pod Płockiem. Brakowało jakichkolwiek wodowskazów od Warszawy do Płocka. My tak naprawdę nie widzieliśmy jaka woda, biorąc pod uwagę dopływ z Bugu i z Narwi, idzie na Płock. W związku z tym, po powodzi zbudowano pięć wodowskazów, które osłonowo są dla takiej dużej rzeki. A my mówimy tutaj o kilkunastu dopływach, gdzie tak naprawdę nie ma żadnych wodowskazów. W związku z tym, jeżeli uważacie, że jest taka konieczność, zachęcam Was do tego. IMGW wam będzie odpisywało, jakie to generuje koszty, ale to jest jedyna szansa, żeby po powodzi było zrozumienie, że należy te wodowskazy uzupełnić i tę sieć zagęścić, bo inaczej my też jesteśmy jako Wody Polskie czasami, nie posiadamy wiedzy, jaki jest przepływ, dopiero widzimy, co nam wpływa do zbiornika, jeżeli tak to wygląda. I druga rzecz. Inwestycji nie przyspieszymy. Znaczy naprawdę przygotowanie działań za miliardy złotych w jednej zlewni w tak krótkim czasie jakim jest to wskazane i znalezienie dla tego źródła finansowania, a jeszcze raz powiem, to jest powiązane i ze środkami Banku Światowego i nową perspektywą Unii Europejskiej. Natomiast prace utrzymaniowe, prace usuwające skutki powodzi, prace do standardu przed powodzią tak, ale nie budowanie odporności to jest ten termin i odpowiedzialnie mówiąc nie jest możliwe przyspieszenie tego o lata. To bardziej jest możliwe, że to będzie dwa miesiące wcześniej, dwa miesiące później jakieś zadanie, o ile będzie miało dostępną dokumentację. Niezależnie od tego co byśmy zrobili i kto to będzie robił są pewne procedury. W Banku Światowym na przykład nie stosuje się prawa Zamówień Publicznych, nie stosuje się przepisów dotyczących środowiskowych uwarunkowań, nie stosuje się pozwoleń wodnoprawnych, ale zamiast za to stosuje się polityki banku. W związku z tym tam też jest dokumentacja, która musi być przygotowana i tego się nie da obejść, bo inaczej nie dostanie dofinansowania. To jest jakby jedna rzecz. I druga rzecz to jest już później sama proza życia, czyli przetargi, wykonawstwo, wejście w teren, dogadanie się, przejęcie gruntu. To nie wygląda tak, że to się da zrobić od tak. Panie Przewodniczący, bardzo dziękuję.

  • 1:47:19

    Piotr Bobak

    Bardzo dziękuję. Jeszcze głos poprosiło dwóch radnych. Pani Agnieszka Miler, bardzo proszę.

  • 1:47:30

    Agnieszka Miler

    Ja chciałam zapytać o miejscowość Hajduki Nyskie. To też jest mała miejscowość, ale ucierpiało w niej około 50 domostw. Przypływa przez Hajduki rzeka Kamienica. Chciałam zapytać, jakie są plany, żeby, bo bardzo często Hajduki są zalewane, co kilka lat, regularnie. I chciałam zapytać, jakie są plany, żeby temu zapobiec, czy w najbliższym czasie właśnie jakieś regulacje rzeki są przewidziane, inne rozwiązania. No to na tyle, dziękuję.

  • 1:48:03

    Piotr Bobak

    Bardzo dziękuję. Ostatnie pytanie zada Pan radny Paweł Nakonieczny. Ja myślę, że to będzie dzisiaj właśnie ostatnie pytanie. Ja już w imieniu Rady Powiatu Nyskiego, w imieniu pana starosty, zarządu, wszystkich tutaj obecnych, zapraszam pana prezesa na kolejne obrady. Być może to będzie posiedzenie Rady w lutym, w kwietniu i być może wtedy już będzie pan mógł nam przekazać konkretne rozwiązania, które wypracował choćby ten zespół, o którym wspomniałem na początku sesji. Więc Pan radny Paweł Nakonieczny, bardzo proszę.

  • 1:48:38

    Paweł Nakonieczny

    Panie Przewodniczący, pytania zadałem, natomiast odpowiedzi nie było. Albo uciekła mi gdzieś ta odpowiedź. Chodzi o uregulowanie koryta Rzeki Biała Głuchołaska, wyznaczenie szerokości tych koryt w miejscach przepustów. Nie odpowiedział pan na to pytanie. Jeśli mogę prosić, to proszę. Jeśli było wcześniej, to proszę powtórzyć.

  • 1:48:58

    Mateusz Balcerowicz

    Znaczy wydaje mi się, że odpowiedziałem na to pytanie w swojej wypowiedzi, ale powtórzę to. Dzisiaj możemy robić do standardu, który był przed powodzią. I to jest odpowiedź na pana pytanie. Natomiast jeżeli mamy robić coś ekstra, to będziemy robili w przyszłości. Bo przepisy pozwalają na wciągnięcie do standardu, który był przed powodzią. Jeżeli będziemy chcieli realizować te inwestycje, które są budowane w wariancie odpornościowym, no to rozmawiamy o zupełnie innym projektowaniu i zupełnie innym rozwiązaniu. Czy to znaczy, że należy czekać na to rozwiązanie? Nie. Nie należy czekać. Na razie zabezpieczamy na to, co było przed powodzią. A tam jest bardzo duży problem. Nieuregulowany status gruntów, stan prawny i tak dalej, i tak dalej. To nie jest tak, że my wchodzimy i mamy na tacy pewne rozwiązania. Nie, nie mamy ich. I to jest odpowiedź na moje pytanie, na to pytanie. I druga rzecz, Hajduki, nie wiem, czy Państwo macie, patrzę na RZGW odpowiedź na to pytanie, czy będziecie udzielać na piśmie.

  • 1:48:58

    Piotr Bobak

    Tak, pan prezes.

Napisy dla tej sesji kończą się wcześniej niż nagranie — dalsza część nie ma transkrypcji.