Czworo radnych Nysy zajmuje stanowiska kierownicze w miejskich spółkach komunalnych
Nysa Patrzy zwróciła uwagę na sytuację, w której czworo radnych miejskich – Zelent, Bogdanowski, Gruszka i Kwiatkowski – zajmuje jednocześnie stanowiska kierownicze w spółkach komunalnych gminy Nysa. Watchdog wskazuje, że obecny stan prawny tego nie zabrania, ale tworzy układ zależności podważający skuteczność nadzoru rady nad działalnością tych spółek.
Materiał Nysa Patrzy powstał w nawiązaniu do sprawy burmistrza Sanoka Tomasza Matuszewskiego. 12 października CBA zatrzymało go, a Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie postawiła mu zarzuty z art. k. w zw. z art. k. w zw. z art. k. Zarzuty obejmują przekroczenie uprawnień oraz obietnicę udzielenia korzyści osobie pełniącej funkcję publiczną.
Według śledczych burmistrz miał obiecać radnemu pracę w miejskiej spółce w zamian za poparcie w głosowaniach rady. Matuszewski został zawieszony w obowiązkach.
Nysa Patrzy wskazuje, że w przypadku Nysy do podobnych obietnic nie dochodzi, ponieważ czworo radnych – Zelent, Bogdanowski, Gruszka i Kwiatkowski – już pełni stanowiska kierownicze w miejskich spółkach komunalnych. Watchdog zaznacza przy tym, że obowiązujące prawo zabrania radnemu zasiadania w zarządzie i radzie nadzorczej spółki komunalnej, ale nie reguluje kwestii zajmowania przez radnych stanowisk menedżerskich w tych podmiotach.
Według ustaleń Nysa Patrzy mechanizm zależności wygląda następująco: burmistrz Nysy Kolbiarz wykonuje w imieniu gminy prawa właścicielskie w spółkach i powołuje rady nadzorcze. Rady nadzorcze powołują prezesów, a prezesi są bezpośrednimi przełożonymi radnych zajmujących stanowiska kierownicze w tych spółkach. W efekcie radny kontroluje działania podmiotu, od którego zależy, kto pełni funkcję jego szefa.
Nysa Patrzy zwróciła również uwagę na sytuację radnej Marii Żukowskiej-Jacykowskiej. Watchdog wskazuje, że jej powiązanie polityczne z Pawłem Nakoniecznym (PiS) ogranicza możliwość skutecznego kwestionowania decyzji kadrowych burmistrza – Nakonieczny pełni bowiem funkcję dyrektora Nyskiego Domu Kultury, a dyrektora NDK powołuje burmistrz Kolbiarz.
Nysa Patrzy ocenia, że spółki komunalne w Nysie notują straty rosnące z roku na rok. Watchdog wskazuje, że burmistrz uzasadnia tę sytuację jako nieuchronną, natomiast rada – której część członków zajmuje stanowiska w tych samych spółkach – nie formułuje wniosków wynikających z nadzoru. Nysa Patrzy ocenia to jako strukturalną nieskuteczność kontroli: „Kontroluje więc samą siebie. I, co za niespodzianka, żadnych wniosków z tej kontroli nie ma" – czytamy w materiale watchdoga.
Podsumowując porównanie obu miast, Nysa Patrzy sformułowała komentarz: „W Sanoku radny poszedł z tym do CBA. W Nysie radni do CBA nie chodzą. Chodzą do pracy. Bo mogą."
Zdjęcie: Nysa Patrzy