Gminna spółka AKWA przekazała OSP Kępnica 70% z 322 tys. zł za przeglądy hydrantów. Na czele gminnych struktur OSP stoi radny z Kępnicy
W latach 2021–2025 gminna spółka AKWA zapłaciła ochotniczym strażom pożarnym 322 425 zł za przeglądy hydrantów. Z tej kwoty 225 700 zł – około 70 procent – trafiło do jednej jednostki: OSP Kępnica. Siedem spośród jedenastu jednostek OSP w gminie Nysa nie otrzymało z tego tytułu nic.
Według ustaleń Nysa Patrzy trzy pozostałe jednostki wykonujące przeglądy – OSP Koperniki, Przełęk i Wyszków Śląski – dostały przez pięć lat łącznie 96 725 zł. Jednostki z Domaszkowic, Kubic, Lipowej, Niwnicy, Regulic, Rusocina i Wierzbięcic nie otrzymały żadnych środków. Wśród pominiętych są Niwnica i Rusocin – obie włączone do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego.
Watchdog zwraca uwagę na mechanizm podziału wynagrodzenia. Aktualnie AKWA płaci 50 zł za każdy przejrzany hydrant: 35 zł trafia do jednostki, która faktycznie wykonała przegląd, natomiast 15 zł – zawsze i wyłącznie do OSP Kępnica, jako tzw. „obsługa hydrantów". Dotyczy to również hydrantów przeglądanych przez inne jednostki. Przez pięć lat sama „obsługa" przyniosła Kępnicy łącznie 96 690 zł – niemal dokładnie tyle samo, ile Koperniki, Przełęk i Wyszków Śląski zarobiły razem za całą wykonaną pracę.
Nysa Patrzy wskazuje też na nieścisłość w wyjaśnieniach spółki. AKWA podała na piśmie, że stawka 50 zł za przegląd hydrantu obowiązuje od 2017 roku. Rachunki za rok 2021 przeczą tej deklaracji: Koperniki i Wyszków Śląski otrzymywały wówczas 30 zł za przegląd, a Przełęk i Kępnica – 35 zł. Wyrównanie stawki za samą pracę do 35 zł dla wszystkich czterech jednostek nastąpiło dopiero od 2022 roku.
Podział środków rok po roku wyglądał następująco: w 2021 roku Kępnica otrzymała 54 770 zł, a trzy pozostałe jednostki razem 15 350 zł; w 2022 roku – 52 015 zł wobec 26 040 zł; w 2023 roku – 47 185 zł wobec 14 315 zł; w 2024 roku – 50 400 zł wobec 26 250 zł; w 2025 roku – 21 330 zł wobec 14 770 zł. Kępnica pobierała średnio 45 140 zł rocznie, czyli około 3 760 zł miesięcznie. Każda z trzech pozostałych jednostek wykonujących przeglądy dostawała przeciętnie około 6 450 zł rocznie – siedem razy mniej.
W 2025 roku Kępnica pobrała z tytułu „obsługi" 10 830 zł, więcej niż za własne przeglądy hydrantów (10 500 zł).
Według wyjaśnień AKWY „obsługa" obejmuje koordynację przeglądów, szkolenie strażaków na konserwatorów hydrantów oraz zakup sprzętu: urządzeń pomiarowych, wykrywaczy metalu, kluczy i stojaków. Nysa Patrzy zauważa jednak, że pomiary ciśnienia i przepływu przy użyciu tych urządzeń są już objęte stawką 35 zł za przegląd.
Watchdog wskazuje, że nie wiadomo, co konkretnie kupiono za 96 690 zł, do kogo należy ten sprzęt, czy korzystają z niego inne jednostki oraz ilu strażaków i z których jednostek zdobyło wymagane uprawnienia. Przedstawiciele OSP jedynie „zadeklarowali", że dochód zostanie przeznaczony na cele statutowe.
Nie jest również znana żadna formalna procedura, w której Kępnicę wybrano na koordynatora przeglądów dla całej gminy.
AKWA wyjaśnia, że stawki i podział przeglądów to „wewnętrzne ustalenia OSP" wypracowane „na wspólnym spotkaniu jednostek OSP". Według spółki to na spotkaniach z Zarządem Gminnym jednostki mają się dowiadywać o możliwości wykonywania przeglądów.
Na czele gminnych struktur OSP – jako prezes Zarządu Oddziału Gminnego ZOSP RP w Nysie – stoi Sebastian Jankowicz, radny komitetu Kolbiarza, pochodzący z Kępnicy. Funkcja ta zobowiązuje go do reprezentowania wszystkich jedenastu jednostek OSP w gminie. Naczelnikiem OSP Kępnica jest jego brat, Łukasz Jankowicz, na co dzień pracownik AKWY. Sebastian Jankowicz jako radny współdecyduje również o budżecie gminy i środkach przeznaczanych dla jednostek OSP.
Nysa Patrzy ocenia, że opisany model podziału środków nie jest przypadkowy, lecz wynika z ustaleń podejmowanych w strukturach, którymi kieruje radny Jankowicz. Watchdog zaznacza przy tym wprost: „Nie twierdzimy, że radny osobiście zarobił na tych płatnościach. Twierdzimy, że model, który premiuje jego wieś i jednostkę jego brata kosztem siedmiu innych, działa dziś pod jego kierownictwem i to on ponosi za niego odpowiedzialność."
Według informacji uzyskanych przez watchdog w sołectwach, których jednostki nie uczestniczą ani w przeglądach, ani w obsłudze, brak środków tłumaczono koniecznością szukania oszczędności. Pozostałe jednostki otrzymują jedynie sporadyczne, niewielkie kwoty przy okazji imprez – za zabezpieczenie Festiwalu Ognia i Wody 2026 Niwnica, Rusocin i Wyszków dostały po 2 000 zł, a Kubice 4 000 zł.
Nysa Patrzy poinformowała, że kieruje pytania do strażaków z siedmiu pominiętych jednostek oraz do jednostek z Kopernik, Przełęku i Wyszkowa Śląskiego w sprawie ich wiedzy o podziale środków i ewentualnego dostępu do sprzętu kupionego z pieniędzy za „obsługę".
Zdjęcie: Nysa Patrzy