Nysa Media
Reklama
← Strona główna
Bezpieczeństwo

Sąd skazał sześcioro właścicieli chlewni w Domaszkowicach za zatruwanie środowiska. Wyrok prawomocny

Sąd Okręgowy w Opolu utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Nysie skazujący sześć osób z rodziny B. za zatruwanie środowiska w stopniu zagrażającym zdrowiu ludzi. Każda z osób otrzymała 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu i nakaz zapłaty 10 tys. zł nawiązki.

Sąd skazał sześcioro właścicieli chlewni w Domaszkowicach za zatruwanie środowiska. Wyrok prawomocny

Wyrok w pierwszej instancji zapadł 21 stycznia 2026 r. Sąd Rejonowy w Nysie uznał wszystkich sześcioro oskarżonych za winnych przestępstwa z art. 182 § 1 Kodeksu karnego, czyli zanieczyszczania powietrza, wody lub ziemi. Za ten czyn grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

Sąd wymierzył każdemu z oskarżonych 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok oraz nakazał zapłatę po 10 tys. zł nawiązki na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Sąd Okręgowy w Opolu utrzymał wyrok w mocy, zmieniając jedynie jeden element: zniósł obowiązek publikacji treści wyroku w mediach.

Reklama
Nysa MediaPrzejdź do cennika / konfiguratora reklamyMiejsce na reklamę #1

Skazani trafią do więzienia tylko wtedy, gdy w okresie próby złamią prawo. Sprawa dotyczy ojca, jego żony, dwóch synów i dwóch synowych, którzy prowadzili w Domaszkowicach pięć chlewni w budynkach po dawnej RSP. Jednocześnie przebywało w nich około 8 tys. zwierząt.

Każda z chlewni funkcjonowała formalnie jako osobne przedsiębiorstwo innego właściciela. in. z konsultacjami społecznymi. Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego w Nysie w marcu 2024 r. in. amoniak i siarkowodór. Zalecana odległość tego typu działalności od zabudowań wynosi 500 metrów – w tym przypadku nie została zachowana.

Biegli powołani przez śledczych ocenili, że związki zawarte w gnojowicy podrażniają oczy, nos i drogi oddechowe. W próbkach gleby z nawożonych pól znaleziono jaja pasożytów jelitowych i bakterie grupy coli.

Regularne wylewanie gnojowicy na pola doprowadziło do jej przedostawania się do cieków wodnych, w tym do zatrucia wód w stawach hodowlanych RSP Wyszków i śnięcia około 7000 ryb. Oskarżeni nie przyznali się do winy. Twierdzili, że działali zgodnie z normami, nie przekraczali limitu 170 kg azotu na hektar rocznie, a polskie prawo nie zakazuje wywożenia gnojowicy na pola.

Reklama
Nysa MediaPrzejdź do cennika / konfiguratora reklamyMiejsce na reklamę #2

Rajmund B. przekonywał, że rodzina dysponuje planami nawozowymi i 300 hektarami pól przeznaczonych na gnojowicę, a badania gleby nie wykazały przekroczeń norm. Problemy z fermą trwały od wielu lat. , wskazując, że mieszkańcy sygnalizują problem od około 2015 r.

W latach 2011–2021 do burmistrza Nysy wpłynęło łącznie 47 zgłoszeń dotyczących gnojowicy, z czego 14 dotyczyło smrodu, a w 12 przypadkach uciążliwość potwierdzono. W 2026 r. sołtys Białochławek oraz sołtys Edyta Wąs krytykowały burmistrza za ignorowanie interesów mieszkańców.

W postępowaniach administracyjnych mieszkańców reprezentował adwokat Tomasz Hankus oraz Stowarzyszenie „Hankus 2018", które odwoływały się od decyzji Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska zezwalających na działalność chlewni.

WIOŚ w Opolu już w 2019 r. uznał, że fermy stanowią jedną instalację, i wstrzymał ich działalność, jednak Główny Inspektor Ochrony Środowiska uchylił tę decyzję, uzasadniając to odrębnością właścicieli poszczególnych chlewni. W październiku 2023 r. WIOŚ nakazał ponownie wstrzymanie działalności fermy, tym razem ze skutkiem od 29 lutego 2024 r.

Reklama
Nysa MediaPrzejdź do cennika / konfiguratora reklamyMiejsce na reklamę #3

Właściciele chlewni nie mieszkali w Domaszkowicach – pochodzili z innej części Opolszczyzny.

grafika ilustracyjna AI

Czytaj także

Sąd skazał sześcioro właścicieli chlewni w Domaszkowicach za zatruwanie środowiska. Wyrok prawomocny — Nysa Media