Sąd Apelacyjny utrzymał wyrok 5 lat więzienia za atak maczetą w Otmuchowie. Ten sam mężczyzna czeka na wyrok za atak młotkiem w Nysie
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu utrzymał w mocy wyrok 5 lat bezwzględnego więzienia i 100 tys. zł zadośćuczynienia dla Macieja P. z Otmuchowa, który w listopadzie 2024 roku zaatakował maczetą dwóch mężczyzn w barze. Jeszcze w październiku 2026 roku ma zapaść kolejny wyrok wobec tego samego mężczyzny – tym razem za atak młotkiem w Nysie.
Do zdarzenia w Otmuchowie doszło po tym, jak Maciej P. pokłócił się z partnerką. Wyszedł z lokalu, do którego przyszedł wcześniej z dwoma znajomymi, i wrócił z maczetą. Uderzył nią obu towarzyszy – Arkadiusza H. i Ireneusza G. – w głowę, w okolicę czołową. U Arkadiusza H. doszło do złamania kości sklepienia czaszki.
Proces toczył się przed Sądem Okręgowym w Opolu. Prokuratura zarzuciła Maciejowi P. działanie z bezpośrednim zamiarem spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W chwili ataku 27-latek miał już na koncie drobne przestępstwa. Na sali rozpraw wyraził skruchę i twierdził, że niewiele pamięta, ponieważ był pijany. Bezpośrednio po zdarzeniu został aresztowany, a areszt był przedłużany. Na wolność wyszedł w maju 2025 roku.
Niedługo po opuszczeniu aresztu Maciej P. ponownie znalazł się w centrum sprawy kryminalnej. W nocy 22 lipca 2025 roku policja nyska otrzymała zgłoszenie o pobiciu mężczyzny na ulicy Drzymały w Nysie. 32-letni poszkodowany doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w wyniku uderzenia niebezpiecznym narzędziem. Kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Nysie już następnego dnia zatrzymali podejrzanego – był nim Maciej P., ujęty w restauracji na terenie województwa dolnośląskiego.
Zebrane dowody pozwoliły na przedstawienie mu zarzutu spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Na wniosek prokuratora sąd zastosował tymczasowy areszt. Za zarzucany czyn Maciejowi P. grozi do 20 lat pozbawienia wolności. Wyrok w tej sprawie ma zostać ogłoszony jeszcze w październiku 2026 roku. Sąd Okręgowy w Opolu potwierdził, że mężczyzna przebywa w areszcie.
Zdjęcie: Nysa Media