Rada Miejska w Głuchołazach odrzuciła wniosek o uchylenie uchwały ws. lokalizacji wiatraków
Rada Miejska w Głuchołazach nie uchyliła uchwały z czerwca 2024 r., na podstawie której trwają prace nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego umożliwiającym budowę turbin wiatrowych na terenie gminy. Wniosek złożony przez radnych PiS został odrzucony stosunkiem głosów 6 do 14.
Sprawa dotyczy dwóch turbin wiatrowych o wysokości 250 metrów, które planowane są na terenie wsi Charbielin i Nowy Las w gminie Głuchołazy. Kwestię tę rozpatrywano na nadzwyczajnej sesji rady miejskiej, zwołanej bezpośrednio po zakończeniu zwykłej sesji rady. Wniosek o uchylenie uchwały złożyli radni Radosław Mikłasz, Szymon Zyśko, Kamil Maciński i Marek Bortniczuk z PiS.
W głosowaniu za uchyleniem opowiedziało się 6 radnych opozycji, przeciwko było 14 radnych koalicji popierającej burmistrza Pawła Szymkowicza, a jeden radny wstrzymał się od głosu.
Uzasadniając wniosek, radny Radosław Mikłasz przywoływał raport projektanta inż. Radosława Jończyka, który przygotował prognozę oddziaływania wiatraków na środowisko w gminie Głuchołazy. in. na usytuowanie planowanych turbin w sąsiedztwie korytarza ekologicznego, potencjalny negatywny wpływ na wody i ekosystem, a także na możliwe skutki mikrodrgań dla ludzi – w tym chroniczne zmęczenie i problemy neurologiczne.
Mikłasz mówił również o ilości betonu i stali potrzebnych do montażu 250-metrowej turbiny. „Na szali mamy dobro i zdrowie mieszkańców, a na drugiej szali dobro inwestorów, którzy finansowo na tym chcą dużo zyskać" – argumentował radny.
Radny Mariusz Migała zwrócił uwagę, że przy każdej tezie przytaczanej przez wnioskodawców pojawia się słowo „może" i zaapelował, by radni zapoznali się z szerszymi ekspertyzami na ten temat. Burmistrz Paweł Szymkowicz poinformował, że do rady wpłynęły dwie petycje – jedna przeciw wiatrakom, druga za wiatrakami.
Wskazał, że uchylenie uchwały oznaczałoby pominięcie strony, która jako druga złożyła petycję. „Nie opowiadam się ani za jedną ani za drugą stroną, ale przyjęcie tej uchwały oznacza, że jedna ze stron zostanie pominięta" – oświadczył.
Zwolennicy uchylenia uchwały twierdzili z kolei, że inwestorzy zostali już wysłuchani, a podpisywanie petycji popierającej wiatraki w niektórych przypadkach następowało pod presją. Postulowali przeprowadzenie konsultacji bezpośrednio we wsiach objętych planowaną inwestycją.
Wiceburmistrz Roman Sambor zaznaczył, że głosowania mieszkańców w poszczególnych sołectwach nie mają mocy prawnej i to rada miejska podejmie ostateczną decyzję w sprawie lokalizacji wiatraków.
grafika ilustracyjna AI