Nyski Bon Wychowawczy czterokrotnie unieważniany przez sądy i organy nadzoru – historia siedmioletniego sporu o konstytucyjność programu
Nyski Bon Wychowawczy, wprowadzony przez gminę Nysa w roku szkolnym 2015/2016, był czterokrotnie unieważniany przez wojewódzkie sądy administracyjne lub organy nadzoru z powodu naruszenia konstytucyjnej zasady równości i przepisów ustawy o świadczeniach rodzinnych. Program funkcjonował ostatecznie do końca 2022 roku, a łączne wypłaty do sierpnia 2019 roku wyniosły 8,657 mln zł.
Bon wychowawczy w wysokości 500 zł miesięcznie na drugie i każde kolejne dziecko był reklamowany jako pierwsze w Polsce świadczenie tego typu – poprzedzające rządowy program „500 plus".
Jego koncepcję opracowało grono ekspertów projektu „Innowacyjna Nysa": prof. Bożena Balcerzak-Paradowska z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych, były minister finansów prof. Stanisław Kluza, prof. Krzysztof Rybiński, prof. Jadwiga Staniszkis oraz przedsiębiorca Mariusz Nasiborski, pełniący funkcję szefa zespołu.
Prace nad koncepcją trwały od około 2012 roku, a sam pomysł bonu pojawił się w 2013 roku.
Pierwszą uchwałę bonową Rada Miejska pod przewodnictwem Pawła Nakoniecznego podjęła 10 listopada 2015 roku. Świadczenie zaczęto wypłacać od 2016 roku. Pierwotnie warunkiem koniecznym było pozostawanie rodziców w związku małżeńskim.
Następnie wprowadzono mechanizm „pierwszeństwa" – w kolejce do świadczenia pierwszeństwo uzyskiwali rodzice biologiczni lub adopcyjni pozostający w małżeństwie, a dalsze kryteria dotyczyły zatrudnienia i wysokości wynagrodzenia.
W praktyce oznaczało to, że gdy zabrakło środków, dzieci wychowywane przez samotnych rodziców, wdowców, wdowy lub pary żyjące bez ślubu traciły pierwszeństwo wobec dzieci z rodzin małżeńskich spełniających kryteria zatrudnienia.
Stowarzyszenie Nysa Patrzy wskazuje, że wdrożona przez burmistrza Kordiana Kolbiarza wersja bonu odbiegała od pierwotnego zamysłu twórców. Ekonomiczna część koncepcji zakładała mechanizm częściowego samofinansowania ze oszczędności w pomocy społecznej oraz zachowanie zasady powszechności – żaden z tych elementów nie został wdrożony.
, samotnej matki, której odmówiono przyznania świadczenia. Podkreślał, że wyroki sądów były efektem zniekształcenia idei bonu przez radnych, a winę za problemy prawne ponosił sposób wdrożenia, nie sama koncepcja.
Nasiborski jako pełnomocnik Pani E.H. trzykrotnie zaskarżył kolejne uchwały bonowe do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. WSA trzykrotnie stwierdzał ich nieważność. Gmina Nysa składała kolejne skargi kasacyjne; przed Naczelnym Sądem Administracyjnym reprezentował ją prof. Marek Szydło, wspierany przez Instytut Ordo Iuris, w tym Olafa Szczypińskiego. 8 lutego 2022 roku NSA definitywnie oddalił pięć skarg kasacyjnych gminy i Ordo Iuris (m.in. w sprawach I OSK 3674/18, I OSK 1489/19, I OSK 2768/19).
NSA stwierdził naruszenie art. 32 oraz art. 71 ust. 1 Konstytucji RP. W swoich orzeczeniach sąd sformułował tezę, że system świadczeń rodzinnych służy wsparciu rodziny, a nie samego małżeństwa, oraz że pojęcie rodziny musi być rozumiane szeroko i nie może uprzywilejowywać jednej prawnej formy organizacji życia rodzinnego. Sąd zakwestionował również argumentację opartą na art.
18 Konstytucji, według której konstytucyjna ochrona małżeństwa miałaby uzasadniać preferencję dla małżeństw w dostępie do świadczeń rodzinnych.
Podczas każdej rozprawy stanowisko skarżącej wspierał Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. Wskazywał, że samorząd może ustanawiać kryteria pierwszeństwa, ale nie mogą one prowadzić do dyskryminacji rodzin ze względu na stan cywilny i sytuację materialną rodziców, co wprost wynika z art. 71 ust. 1 Konstytucji nakazującego szczególną pomoc dla rodzin wielodzietnych i niepełnych.
Niezależnie od kwestii konstytucyjności regulaminów, NIK ustaliła nieprawidłowości w stosowaniu programu. 28 lipca 2016 roku wydano 11 decyzji odmownych z powołaniem się na brak środków, podczas gdy plan finansowy gminy zawierał jeszcze około 20 tys. zł wystarczających na wypłatę tych świadczeń. NIK uznała to za naruszenie regulaminu bonu. Samorządowe Kolegium Odwoławcze – jako organ wyższej instancji – nakazało następnie wypłatę wszystkim osobom, które odwołały się od tych decyzji.
Po definitywnym rozstrzygnięciu NSA, 23 lutego 2022 roku Rada Miejska uchwaliła nową wersję bonu (uchwała LIII/815/22). Usunięto z niej pierwszeństwo małżeństw, ale pozostawiono kryteria związane z zatrudnieniem i osiąganiem co najmniej minimalnego wynagrodzenia. 31 marca 2022 roku wojewoda stwierdził nieważność tej uchwały w całości, wskazując naruszenie art.
22b ustawy o świadczeniach rodzinnych oraz art. 32 i art. 71 ust. 1 Konstytucji. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia nadzorczego stwierdził, że rada „kolejny raz powiela schematy" uznane przez sądy za niezgodne z prawem. Była to czwarta z kolei regulacja bonowa unieważniona przez organy nadzoru lub sądy administracyjne.
Nysa Patrzy ocenia, że rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody z marca 2022 roku jest „najmocniejszym urzędowym dokumentem w całej tej historii z punktu widzenia oceny działania Kolbiarza i władz gminy".
Po decyzji wojewody Kolbiarz ogłosił, że nowych naborów nie będzie. Rodziny, które posiadały decyzje na 2022 rok, otrzymywały świadczenia do grudnia 2022 roku, po czym program ostatecznie zakończył działalność po około siedmiu latach funkcjonowania. Rezygnując z dalszych odwołań, Kolbiarz oświadczył: „Nie zamierzam odwoływać się do WSA, bo znam sposób funkcjonowania sądów. Za kilka lat okaże się, że sprawa jest dla nas przegrana. Dalsze gonienie tego króliczka nie ma sensu."
Według danych NIK, od 2016 roku do 31 sierpnia 2019 roku wypłacono z bonu łącznie 8,657 mln zł: w 2016 roku – 1,8255 mln zł, w 2017 roku – 2,1585 mln zł, w 2018 roku – 2,643 mln zł, a do końca sierpnia 2019 roku – 2,03 mln zł. W analizowanym okresie złożono 2429 wniosków; w 2016 roku świadczenie otrzymało 391 rodzin na 408 dzieci, w 2017 roku – 454 rodziny na 474 dzieci, a w 2018 roku – 485 rodzin na 506 dzieci.
Roczny budżet programu wynosił około 3 mln zł, a media w 2022 roku szacowały łączne wydatki na kilkanaście milionów złotych. Jedna ze skarg w toku postępowań dotyczyła wniosku o wstrzymanie gminie środków unijnych do czasu naprawienia krzywd wyrządzonych osobom dyskryminowanym.
Program miał też epizod kryminalny. Nyska prokuratura oskarżyła radnego jednej z wiejskich gmin powiatu nyskiego o próbę wyłudzenia świadczenia na własne dzieci, mimo że sam mieszkał w innej gminie. Sąd uniewinnił radnego od zarzutu usiłowania wyłudzenia.
W maju 2025 roku prezydent Andrzej Duda odznaczył Kordiana Kolbiarza Złotym Krzyżem Zasługi za działalność na rzecz samorządu terytorialnego i gminy Nysa.
Nysa Patrzy przywołuje historię bonu w kontekście aktualnego sporu dotyczącego obsady stanowiska dyrektora Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Białej Nyskiej. Kolbiarz zatwierdził wynik konkursu pomimo sprzeciwu rodziców wobec odrzucenia kandydatury wieloletniej wicedyrektorki Edyty Mazurek i powierzenia stanowiska osobie spoza społeczności szkoły.
Burmistrz deklaruje, że musi „przestrzegać prawa".
Stowarzyszenie ocenia, że zarówno Kolbiarz, jak i radni miejscy – zamiast wypracować lokalne rozwiązanie – deklarują oddanie sprawy pod rozstrzygnięcie sądom administracyjnym, co stowarzyszenie określa jako „ten sam mechanizm", który przez siedem lat towarzyszył sprawie bonu i który – według Nysa Patrzy – może okazać się kosztowny dla gminy i nyskiego podatnika.
Zdjęcie: Nysa Patrzy